Do Matki w trudnej ciąży

Kochana, tak bardzo Ci współczuję.  Nie, nie wiem co czujesz i nawet sobie tego bólu nie wyobrażam, bo nigdy Go nie przezywałam. Chcę Ci dodać otuchy tak tylko, jak potrafię.

Myślę o Tobie, choć czasem się nie odzywam, zwyczajnie nie wiem, co Ci powiedzieć, po ludzku nie potrafię, ale przy Tobie trwam.

Pamiętam w modlitwie o Tobie i Twoim nienarodzonym Dzieciątku. Akty strzeliste odmawiam jeden po drugim, każdą Mszę Świętą za Ciebie ofiarowuję, różaniec jest w ruchu. Świętych wzywam co sił. Robię swoją robotę i w myślach odmawiam zdrowaśki… ochrona życia

Wiem, że jest Ci ciężko. Nie o tym marzyłaś i nie o to się modliłaś.  Życie może się toczyć inaczej, niż to sobie wyobrażaliśmy. Brutalne, ale prawdziwe. Brak Ci sił do modlitwy i łez w oczach do płaczu. Nie módl się, po prostu przy Bogu w tym całym bólu trwaj. I ofiaruj go w wybranej przez siebie intencji.

Miła, ciesz się tym, co masz. Jesteś Matką, może tylko na krótko, ale Twoje  dziecko jest w Tobie. Żyje, porusza się, jest owocem Twojej (Waszej) małżeńskiej miłości. Bez sił leżysz plackiem w łóżku, bo tak kazali. Leż dzielnie. Na ciastka nie masz w ciąży ochoty, to Ci ich nie proponuję, ale może chcesz jakąś książkę albo ananasa z puszki?

Modlisz się, by to był tylko zły sen. Modlisz się o zdrowie, a tu klops. Łapiesz się pod te przypadki, na które ustawa zezwala… zagrożenie życia matki czy ciężkie uszkodzenie płodu.

Kochana, życzę Ci dużo sił. Wiem, że w tym zlaicyzowanym świecie gro lekarzy jest przeciwko Tobie. Dla wielu z nich jesteś tylko numerkiem i skomplikowanym przypadkiem wśród setek pacjentek. Tymczasem Twoja ciąża może być zagrożeniem dla Ciebie samej.

-Termincacja.

-Dziękuję, nie

- Nie ma pani, co tutaj szukać, ja pani więcej już nie pomogę. Dla pewności zrobi pani jeszcze takie i takie badanie. Nie, nie ma refundacji. To będzie kosztowało… Kasa się dla Ciebie w tym momencie nie liczy. Płacisz ile każą. Grube tysiące.

- Weźmie Pani globulkę, po jakimś czasie zacznie Pani krwawić…

-Jakie Pani ma wykształcenie z takimi poglądami?

- Wyższe kosmetologiczne…

Ty jednak składałaś przysięgę przed Bogiem:

- Czy chcecie przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym Was Bóg obdarzy? Nie wiesz, czy będzie Ci dane wychować, ale przyjmujesz dar poczęcia, tak samo jak przyjmujesz teraz krzyż na swe ramiona. obrona życia poczętego

Pamiętaj!

Nigdy nie dostajemy większego krzyża, niż jesteśmy w stanie udźwignąć. Przyznaj, wierzysz w Boga, ale czy ufasz Bogu? Może ta Twoja trudna ciąża to powołanie do dawania świadectwa? Bóg Cię kocha, może ma dla Ciebie plan, którego Ty dziś jeszcze nie rozumiesz? Może ta cała trudna sytuacja nie jest przypadkowa?

Twoje serce słucha słów… Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu,
ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie(Iz, 49,15). i chroni Twe dziecko. Kochasz je jakie jest i modlisz się, by pod Twym sercem żyło jak najdłużej, jest tam bezpieczne. Dajesz mu tyle miłości, ile tylko jesteś w stanie. Dajesz mu wszystko, co tylko możesz dać.

Jestem przy Tobie Wielka Matko i modlę się za Ciebie. Dziękuję, że Twym trudem i cierpieniem dajesz świadectwo.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better