Czy modlisz się przed jazdą samochodem?

Jazda samochodem jest powszechna. No pytanie, kto dziś nie jeździ. A kto się modli przed daleką podróżą lub zwykłą, codzienną trasą, Oddaje siebie i  współpasażerów Bożej opiece?

Kiedy wsiadamy do samochodu, prosimy św. Krzysztofa, patrona kierowców, by nas prowadził w bezpieczną drogę , a Matka Boska była dla nas ratunkiem.  Dwa proste zdania, dwa akty strzeliste. Ale działają! Głęboko w to wierzę. Nie tylko oddajemy się na czas podróży, ale kolejny raz zwracamy swe myśli ku Bogu.

Jest też modlitwa, która bardzo, bardzo mi się spodobała, a którą w samochodzie odmawiają nasi przyjaciele. Krótka, prosta, nawet trzylatka ją zna i z ochotą mówi:

 

Boże, błogosław naszej podróży.

Spraw, abyśmy jechali bezpiecznie i szczęśliwie dotarli do celu.

Pohamuj pokusę prędkości, nie dozwól, abyśmy się stali przyczyną śmierci albo kalectwa.

Daj nam pewną rękę i bystre oko, byśmy nikomu nie wyrządzili żadnej krzywdy.

Boże, dawco życia módl się za nami.

 

Moim zdaniem te słowa oddają całkowicie sens modlitwy w samochodzie i dla kierowcy (jedź ostrożnie, bądź uważny, skupiony) i pasażerów. Dodatkowo – jak ładnie jest tu ujęta kwestia odpowiedzialności  troska o innych ludzi na drogach, których będziemy mijać. Piękna modlitwa, prawda?

 

 

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better