Chodzę z małymi dziećmi do kościoła

Oj, czasami, bywa ciężko. Tak ciężko, że mąż wychodził z kościoła dosłownie spocony. Od dźwigania, łapania, tłumaczenia, ewakuowania delikwenta do kruchty. Bywa, że jesteśmy tym zmęczeni. Oczywiście nie zawsze, ale jednak tak bywa. Staramy się i wiemy, ze w przypadku naszych dzieci  wspólna Msza święta to trudne zadanie, z którego nie rezygnujemy.

Kiedy dziecko powinno zacząć chodzić do kościoła? O ile dobrze pamiętam (jeśli się mylę, proszę mnie poprawić), dzieci do 7 roku życia nie mają obowiązku uczestniczenia w Mszy niedzielnej. Obowiązku nie ma, bo i małe dziecko niewiele zrozumie, ale... czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. Nasiąka wspólnym czasem z rodziną spędzonym w kościele, a potem po latach będzie wspominał (jak np. ks. Jan Kaczkowski) jak go babcia do kościoła prowadzała, jak gorliwie się modliła … Wspólna modlitwa jednoczy całą rodzinę, a to rodzice są najlepszymi katechetami.

Dziecko uczy się postaw.  Uczy się ciszy, skupienia, kolejności akcji liturgicznej. Uczy się modlitwy.  To trudne zadanie(znam takie dziecko, które liczy dzwonki dzwoniące w czasie mszy. Wie, że jak usłyszy dzwonek po Komunii, to zaraz koniec Mszy. Taka prawda, dzieci na koniec Mszy czekają). Jasne, że czasem maluch przeszkadza i wiernym i celebransowi. Do dziś pamiętam, jak na pewnej Mszy z 10 lat temu małe  dziecko w momencie Przeistoczenia krzyknęło na cały kościół: „do domu, ja chcę do domu!”.  Moje dzieci za niegrzeczne zachowanie są wyprowadzane z kościoła.  Setny i tysięczny raz tłumaczymy, że w kościele obowiązują pewne reguły, a jedną z nich jest to, że trzeba być grzecznym, Panu Jezusowi jest przykro, że brzydko się zachowujesz. Nie chodź po kościele, nie kręć się (bo to brak szacunku do Pana Boga, księdza i innych ludzi) i nie wycieraj sobą podłóg, bo to zrobiły panie sprzątające wczoraj i nie trzeba poprawki, bo podłoga aż lśni.20150811_123202

W zakresie nauki postaw my i nasze dzieci mamy duże pole do popisu, a raczej zadania do nadrobienia. Kasia czasami w ławce grzecznie nie usiedzi i tylko czatuje, kiedy Piotrek opuści wózek po czym zakrada się do wózka a w nas rodzą się pytania: pozwolić na to, niech tam siedzi (będzie cicho, nie będzie chodzić i się kręcić) czy walczyć (jest duża, musi uczyć się dobrych manier).

Dziecko nie zawsze jest mile widziane. Na większe kościelne wydarzenia, które wiadomo – potrwają długo, lepiej dziecka nie zabierać. Pamiętam, jak nam znajomi opowiadali (przed naszym pierwszym Wielkim Czwartkiem z Kasią), że dziecko z reguły śpi, będzie dobrze. Nie było. Odkryłam, że moje dzieci lepiej zachowują się w kościele wypoczęte. Zmęczone wariują, odstawiają szopki. My osobiście staramy się usilnie wieczorem z dziećmi do kościoła nie chodzić.

Podobała mi się uwaga księdza na Mszy dziecięcej, gdzie dzieciaki wyraźnie danego dnia były rozkojarzone, czasem niegrzeczne. Rodzice starali się nad tym, co mogli zapanować. Wtedy to ksiądz powiedział do rodziców, że on i oni grają do jednej bramki. Wszystkim zależy, by dzieci jak najwięcej ze mszy wyniosły i razem dbają o to, by dzieci były spokojniejsze i  nie gadały z kolegami.

Czasem małe dzieci w kościele zachwycają. Niejednokrotnie niepotrzebnie. Dzieci choć słodkie aniołki, nie powinny skupiać na sobie uwagi innych wiernych, bo nie do nich powinny „należeć pierwsze skrzypce”. Kiedy zwiedzamy poza nabożeństwami kościoły podczas naszych wycieczek też nie pozwalamy dzieciom na więcej swobody. Cisza i spokój są wymagane - świątynia to miejsce kultu.

Ku pokrzepieniu: nie tak dawno widziałam rodzinę wielodzietną w kościele z dziećmi, gdzie najmłodsze było ok. 2 letnie. Pięknie szli w rządku w procesji komunijnej ze złożonymi rękami, a gdy rodzice mieli przystąpić do Komunii stanęli z boku. Potem wracali z rodzicami.  Niesamowite świadectwo wiary i czci. Niby drobnostka trudna innym do zauważenia, ale jeśli ktoś jeszcze na to zwrócił uwagę – takie widoki naprawdę są ubogacające.

  • http://tosimama.blogspot.com/ TosiMama

    Chodzimy, z niemal roczną przerwą między drugimi a trzecimi urodzinami. Bywa różnie, raz łatwiej, raz trudniej, ale to nauka na przyszłość:)

  • http://www.blogowypamietnik.pl/ Blogowy pamiętnik – Kate

    I bardzo popieram Twoją postawę. My nie chodzimy zbyt często ale moje dziecko wie co to religia.

  • http://www.lifestylerka.pl/ LIFESTYLERKA

    Ja jestem zdania, że kościół powinien iść z duchem postępu i dla najmłodszych dzieci organizować jakies ciekawsze msze, moze w formie nauki przez zabawę, czy coś w tym stylu. Godzina w miejscu dla malucha, to jest na prawdę zbyt wiele moim zdaniem:).

    • Joanna Gliniecka

      Mam przygotowany wpis na temat Mszy św. z udziałem dzieci. Zapraszam Cię po niedzieli na lekturę :)

      • http://www.lifestylerka.pl/ LIFESTYLERKA

        Dzięki za informację:)

  • http://www.daywithcoffee.com.pl daywithcoffee

    Jak mi się tutaj podoba! Świetny wpis, ujęłaś w nim dokładnie to, co sama myślę. Czasami jednak podczas Mszy Św. denerwuje mnie pozwalanie w Kościele dzieciom na wszystko, tzn. przynoszenie ze sobą paluszków, chrupek czy innych czasoumilaczy oraz puszczanie go luzem, by sobie pobiegało. Mam nadzieję, że za parę lat stworzę również taką fajną, katolicką rodzinę, która zawsze będzie blisko Boga. Pozdrawiam!

    • Joanna Gliniecka

      Dziękuję, staram się 😉

      co do zabawek – wszystko zależy od wieku. Niemowlakowi dałabym bez zastanowienia. Starszakom – cóż. Kasia bierze ze sobą maskotkę. Musimy ją tego oduczyć, też już uważam, że powoli jest za duża. Dbamy o to, by nie brac nic gadającego, grającego, dużego … Sprawdza się pluszak.
      Jedzeniu w Kościele też mówię nie. Choć przyznaję – malutka Kasia miała etap, że na wszelki wypadek nosiłam kilka chrupek kukurydzianych. Inna sprawa, że przewaznie wszystkie wracały do domu.
      Piotruś jest inny w tym zakresie, ale on też uczy się postaw od siostry, więc mamy łatwiej :)

  • http://teoriakobiety.pl Paula — www.teoriakobiety.pl

    Moim zdaniem, jeśli dzieci w kościele, to tylko na mszach przeznaczonych dla nich. Są krótsze i prowadzone w fajny ciekawy sposób (chociaż to zależy od kościoła). Poza tym nie jestem za tym, żeby zabierać do kościoła całkiem małe dzieci, czyli takie, które nie chodzą jeszcze do szkoły, bo tylko przeszkadzają innym, a przy tym strasznie się nudzą. Przychodzi czas, kiedy rzeczywiście wypada nauczyć dziecka skupienia i modlitwy, ale nie musi on nadejść zbyt szybko. A paciorka, piosenek i ogólnych zasad panujących w kościele równie dobrze można nauczyć samemu w domu.

    • Joanna Gliniecka

      Paula, my natomiast twierdzimy, że czym skorupka za młodu… Ja też do dziś pamiętam modlitwy z rodzicami jak miałam lat niewiele i chodzenie do kościoła na msze dla przedszkolaków. Nie chciałabym takiej bliskości duchowej odbierać moim dzieciom.

  • Piotr Marjak

    Mam doświadczenie jakby z drugiej strony. Jestem ojcem wspaniałej 6 dzieci i od 20 lat (wraz z dziećmi) gramy (oprawa muzyczna) na mszy dla przedszkolaków. Rzeczywiście jak pisze Paula, taka msza wydaje się najkorzystniejsza dla maluchów. Mogą robić prawie wszystko i nie przeszkadzają. Przez te lata mieliśmy jednak ponad 10 księży i to jak ta msza wygląda od nich też zależy. Jeśli mają “ten” kontakt, to dzieciaki się nie nudzą, bo nie mają czasu, a w między czasie nauczą się wiele, nawet tych podstaw które zapominają rodzice: np. jak przeżegnać się, jak klękać, kiedy i co się modlić, a jak ksiądz się rozpędzi i rodzice pomogą to i dary przyniosą, przeczytają.
    Dlaczego tak się rozpisuję, bo ważniejsze od zachowania dzieci jest to aby były. One się uczą obserwując. Ksiądz, który początkowo był przeciwny takim ekscesom jak ta msza po kilku latach mi wyjaśnił dlaczego jest ZA. Bo przy Pierwszej Komunii dzieci, które były na tej mszy – umiały i wiedziały wszystko na zasadzie “to się wie”, a te chronione od Kościoła, by nie przeszkadzały na mszy – nie umiały się odnaleźć, jakby spadły z Marsa. Nie wiedziały nawet, że w kościele się przyklęka przed tabernakulum i jak i kiedy zrobić znak krzyża. Jak się ma 7 lat to już trochę późno nadrabiać, a i efekt nie ten sam.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better