Blogerzy dają pomysł na adwent

Adwent to czas szczególnego oczekiwania na przyjście Pana. To chwile, gdy przygotowujemy się do Bożego Narodzenia. W dobie wielkiego światowego pośpiechu trudno wygospodarować czas na wielkie duchowe refleksje, do tego jest cała masa obowiązków do wykonania. Są jednak osoby, które starają się Adwent przeżyć inaczej, choć trochę lepiej . Poprosiłam kilku blogerów o wypowiedź w tym temacie.

ewa

Na początek szczęśliwa narzeczona – Ewa z bloga Day with coffe opowie o tym, jak Adwent pamięta z dzieciństwa, jak przeżywa go teraz i jak chciałaby, by wyglądał w jej przyszłej rodzinie:

Adwent od zawsze kojarzy mi się z roratami, wczesnym wstawaniem, brnięciem przez zaspy śniegu do Kościoła i późniejszym grzaniem się gorącą herbatą na szkolnej świetlicy. Za czasów szkolnych starałam się nie opuścić ani jednych rorat, a Godzinki śpiewane przed Mszą Świętą są do dziś moją ulubioną modlitwą, która ma według mnie uroczysty, wręcz magiczny wydźwięk. Dzisiaj, kiedy jestem dorosła i sama muszę dbać o swoją duchowość, jest bardzo podobnie. W okresie Adwentu nie piję nigdy alkoholu, czego nauczył mnie mój narzeczony. Roraty są dla mnie dalej wyjątkową mszą, która najlepszy i najpiękniejszy klimat ma dla mnie w moim parafialnym kościele. Sprawę wcześniejszego wstawania mam teraz nieco ułatwioną – mój narzeczony jest organistą w naszym kościele i to on motywuje mnie do pójścia na roraty zapewniając, że rano przyśle mi sms lub zadzwoni, żeby mnie obudzić. Fajnie mu towarzyszyć. Podczas nawału świątecznych dekoracji i puszczanego wszędzie Merry Christmas staram się nie zapominać NA CO, a właściwie NA KOGO czekamy. Staram się przeżywać Adwent świadomie. Zawsze jest to okres wyróżniający się od pozostałych części roku, tak samo jak Wielki Post.

Mam szczerą nadzieję, że kiedyś i mi będzie dane przekazać własnym dzieciom sens i klimat prawdziwego Adwentu, otwierając z nimi kolejne okienka adwentowego kalendarza i tłumacząc, dlaczego nie można zjeść wszystkich czekoladek na raz.

Pozdrawiam wszystkich czytelników,

Ewa z daywithcoffee.com.pl

teneryfa-masca-1

Jak Adwent przeżywa młode małżeństwo? Głos zabiera Ewa z bloga Mocem:

U mnie w domu rodzinnym przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia skupiały się głównie wokół sprzątania. Od kiedy wyszłam za Mąż, staramy się z Piotrkiem nie wpadać w ten szał. Nie robimy generalnych porządków, bo i tak większość świątecznego czasu spędzamy poza domem - jakoś tak się złożyło, że sami do tej pory nie przyjmowaliśmy gości. Dużą wagę przykładamy za to do wyboru prezentów i ich pięknego pakowania, choć to jest akurat bardziej moja domena niż Piotrka. Dość wcześnie w naszym domu słychać kolędy wprawiające w świąteczny nastrój. Póki studiowaliśmy, braliśmy udział w akademickich rekolekcjach adwentowych, teraz staramy się uczestniczyć w tych parafialnych.

Zupełnie inaczej przeżywa się czas, gdy na świecie są kilkuletnie dzieci. Z doświadczenia wiem, że niektóre propozycje są dla nas całkowicie niedostępne, inne trudne do zrealizowania. Jak wygląda Adwent w rodzinie z małymi dziećmi?

11150941_1575816772689645_5024399583884870322_n Refleksja Piotrka z bloga Budowa na skale:

Adwent. Czas oczekiwania. Czas przygotowania. Tylko na co? Patrząc na witryny sklepowe czy reklamy to na wielkie zakupy. I wielką wyżerkę. Jako dziecko nie zostałem nauczony jak dobrze przeżywać adwent. Wiedziałem, że po adwencie będzie Boże Narodzenie. Wiedziałem, że będzie choinka, prezenty. Ale czy coś więcej? Dopiero od narodzin dzieci zacząłem się tego uczyć (co nie było łatwe, bo pracowałem w handlu). Moje dwie córki uświadomiły mi (swoją obecnością) jak mało wiem o adwencie. Jak bardzo pobieżnie na niego patrzę. I dlatego (by to zmienić) zaczęliśmy z żoną wprowadzać akcenty, które mają naszym córkom (ale także nam) uzmysłowić, że adwent to oczekiwanie na przyjście Pana. Nie idziemy za tym, co proponuje nam współczesny marketing. Nie szukamy prostych rozwiązań, ale staramy się by były one uszyte na naszą miarę. Przede wszystkim staramy się spędzać ze sobą więcej czasu. W tym celu ograniczamy oglądanie TV czy korzystanie z internetu. Adwent ma być czasem, który zbliży nas do siebie i (kolejny raz) uświadomi nam, że najlepszy czas to ten, który spędzamy wspólnie. Dbamy też o kalendarz adwentowy. Nie jakieś pudełko z czekoladkami, które bardziej odwołuje się do wytworów pop kultury, niż do Boga i Jego narodzin. Przygotowujemy go osobiście, umieszczając w nim różne zadania, które mają przygotować dzieci do świąt na każdej płaszczyźnie – zarówno duchowej jak i wprowadzić je w klimat świąt (np. poprzez wspólne przygotowywanie ozdób, szopki czy pierników świątecznych). W tym roku planujemy jeszcze wykonać wieniec adwentowy, który będzie świetnym wprowadzeniem do modlitwy rodzinnej. A to przecież najlepsze przygotowanie. Na święta narodzin Pana, a nie choinki czy prezentów.

 

12038411_951357288262021_3577874249687755653_n

Na koniec klika słów od dużej rodziny od Kasi, autorki bloga Mama w dużym brązowym domu:

Adwent jest dla nas ważnym czasem. Obchodzimy go dosyć sterotypowo, z wychodzeniem na Roraty, przygotowywaniem lampionów i swieczek. Uwielbiam pleść wieniec adwentowy, stoi zawsze na srodku stołu i jakoś gromadzi nas co wieczór na zapalanie swiecy i wspólną krótką modlitwę. Oczywiście robię też kalendarz adwentowy. Rok temu podebrałam pomysł z bloga Home on the hill, w tym roku też z niego korzystam. Staramy się ograniczać przedświąteczne bodźce na rzecz ciszy i oczekiwania, ale wychodzi to różnie. Boże Narodzenie przygotowujemy dopiero w ostatnim tygodniu Adwentu i daje nam to zawsze moc radości.

 

Blogerom bardzo dziękuję za wypowiedź, napiszcie koniecznie w komentarzach, jak Wy zamierzacie spędzić Adwent w tym roku.

12182180_895214767180590_381901198_n

 

Ps. zdjęcie tytułowe pochodzi z serwisu flickr.

  • http://www.kreatywnymokiem.pl Ilona Popławska

    Wybacz, że nie odpisałam na twojego maila, ale adwent był zawsze zwykłym czasem przed świętami. W tym roku zmiana, mamy prawie gotowy kalendarz adwentowy, będziemy robić szopkę, aktywnie działać w tym czasie. Oby się wszystko udało.

    • Joanna Gliniecka

      Ilona, jeszcze coś razem napiszemy 😉
      Wielu radości przy przeżywaniu zadań kalendarzowych :)

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better