Skąd się biorą dzieci?

Przychodzi taki moment, kiedy dziecko pyta skąd się wzięło na świecie.

Biorąc pod uwagę bajki o bocianach, kapustach i innych krasnoludkach, uważam, że nie są one najlepszym rozwiązaniem, bo dziecko oczekuje prawdziwej odpowiedzi, adekwatnej do jego wieku i rozumu. Chcę Wam podsunąć inny pomysł – wiersz. I to jaki!

Jest piękny, subtelny, delikatny, choć opisuje wszystko jasno jak na dłoni, także w kwestiach biologicznych. Życiowy, powinien zadowolić autora pytania i adresata.

Marcin Brykczyński, Skąd się biorą dzieci?

Krąży w świecie bajek sporo

O tym, skąd się dzieci biorą,

Lecz kochani, bądźmy szczerzy,

Kto w bociany dzisiaj wierzy? (…)

Najpierw los tak życie splata,

Że spotyka mamę tata

I kochając się bez granic,

Rozstać już się nie chcą za nic.

Chcą być razem, zwłaszcza w nocy,

Przytuleni z całej mocy,

Bo gdy tulą się wzajemnie,

Wtedy jest im najprzyjemniej.

Z taty rój nasionek rączych

Mknie z jajeczkiem się połączyć,

Które w mamie czeka skrycie,

Żeby zacząć nowe życie. (…)

IMG_9499

Wiersz bardzo mi się podoba, piękny, prawda? Skąd go znam? Pamiętacie wieczór panieńsko – kawalerski z tego wpisu? Jedno z przygotowanych pytań brzmiało: „Twój sześcioletni synek pyta, skąd się wziął na świecie. Co mu odpowiesz?”. Wtedy kolega wyrecytował ten wiersz i dostał zasłużone brawa. Wiersz mam w wersji papierowej. Chyba muszę się nauczyć go na pamięć i w odpowiednim momencie powiedzieć dzieciom. Latoroślowy tata zadeklarował, że też to zrobi.

Dla Was mam jeszcze jedną informację. Wiersz jest wydany też w formie książki dla dzieci, bodajże w Edycji Św. Pawła. Nie miałam okazji jej przejrzeć, ale z tego, co widzę w Internecie – ilustracje są typowo biologiczne. I dobrze.

A jak Wy wprowadzacie/będziecie wprowadzać dzieci w ważny temat płciowości i przekazywania życia?

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better