Eucharystki

Dzielne, odważne, heroiczne. Niektóre z nich były wówczas matkami malutkich dzieci. Żyły w Związku Radzieckim w różnych okresach XX wieku na Syberii. Zesłane i uciekające od grożących im prześladowań i aresztowań. Składały wyrzeczenia. Cechowała je silna wiara, nadzieja i radość ducha. Żyły całym sercem gorliwą modlitwą, dając świadectwo swej wielkiej wiary.

Biskup Schneider wspomina o trzech takich kobietach z różnych stron Syberii (w tym o swojej matce), ale myślę, że było więcej takich pięknych świadków Chrystusa. Świętych ludzi. Zachęcam do lektury jego książeczki zatytułowanej „Dominus est. Refleksje Biskupa z Azji Środkowej o Komunii świętej” (w sam raz na jednodniową lekturę duchową), w której wspomina właśnie o Eucharystkach i pisze o Komunii Świętej.

Były przypadki, że bohaterki opisane w książce wątpiły, czy będzie im jeszcze dane w życiu ziemskim przyjąć Komunię Świętą, ponieważ czasami przez 20 lat nie miały możliwości spotkać kapłana, choć  czasem był przecież budynek kościoła. Modliły się o niego i przyjmowały na siebie ofiary! Kiedy już się pojawiał, spowiadał wszystkich bez ustanku. Stawką było życie wieczne i nawrócenie wiernych, a zawsze istniało zagrożenie nakrycia „wrogów ustroju” sowieckiego przez milicję.

Kobiety spotykały się w wielkiej konspiracji w domach. Były elitą lokalnej wspólnoty - uczyły katechizmu, przygotowywały narzeczonych do małżeństwa, sprawowały modlitwy pogrzebowe. Modliły się o łaskę spotkania księdza katolickiego. Kiedyś - jeden zaufany kapłan zostawił im konsekrowaną Hostię do adoracji z poleceniem spożycia Jej za 9 miesięcy. Adorowały Ją w radości i duchowo przyjmowały Komunię. Żyły bojaźnią Bożą i czcią do Komunii Świętej. Pomagało im to w przekazywaniu wiary i szacunku do Eucharystii swoim dzieciom. Innym razem jedna z nich udała się pieszo w drogę, bo usłyszała, że „jedynie” tysiąc kilometrów od niej mieszka ksiądz. Wiara nakazywała jej ruszyć w drogę.

Jeden z ojców, który pomagał eucharystiom, o. Aleksy Zarycki jest dziś błogosławionym. Zmarł po przesłuchaniach, torturach, upokorzeniach w więzieniu w 1962 r. Sam był kapłanem, który nadzwyczaj czcił Eucharystię w czasach prześladowań sowieckich.

Niech świadectwo życia Eucharystek nas ubogaca i przemienia. Z ich postaw, a przede wszystkim czci i miłości do Boga powinniśmy czerpać. W Boże Ciało, kiedy publicznie adorujemy Chrystusa w Jego Ciele, idźmy w procesji z głęboką wiarą wyznając, że Jezus Chrystus jest naszym Panem i Zbawicielem i pamiętajmy też o tych, którzy byli gotowi za Niego umrzeć i za tych, co za Niego oddali życie.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better