Kury, kapłanki czyli boginie domowego ogniska

Aktualnie jestem mamą na pełen etat. Wiem, że nie jedyną taką kobietą na tym świecie, podobnych do mnie kobiet jest dużo 😉 trochę (czasami bardzo) mi to kłóci się z moim wewnętrznym „ja”, ale w tej chwili jest, jak jest.

Naprawdę miejscami nie odnajduję się w tej roli, potrzebuję aktywności, wyjścia do świata dorosłych, spełnienia swoich potrzeb społecznych, nie mówiąc już o odpoczynku od dzieci, bo choć kocham je całym sercem, potrzebuję wytchnienia. Stąd dziś np. wieczór spędzam na spotkaniu biznesowym dla kobiet.

Jednocześnie będąc z dziecmi, choć mam wiele niedociągnięć, staram się  doskonalić. Tak, niewątpliwie rodzina- małżeństwo, rodzicielstwo to moje powołanie. Lubię rodzinie przyrządzić pyszny obiad, zapewnić jakąś aktywność dla wszystkich i zajęcia dla dzieci dbające o rozwój, odkrywać wspólnie świat, cieszyć się najdrobniejszą chwilą. Staram się być radosna. Oto ja. Bogini domowego ogniska jak mnie określiła Ewa (Mocem.pl). Dostałam nawet dedykowany dla siebie t-shirt i chodzę w nim dumna (wszak trwa moda na koszulki z ciekawymi napisami). Znak w tle nie jest przypadkowy 😉koszulka mocem cuppsell opiniekoszulka mocem recenzja

Jak wspomniałam, trwa moda na ciekawe napisy na koszulkach i Ewa w swym sklepie ma kilka ciekawych propozycji z nadrukami zarówno dla kobiet i jak i mężczyzn. T-shirty bawełniane są dobre gatunkowo. Moja koszulka przeszła już chrzest bojowy – noszenie – pranie – noszenie –odplamianie i wszystko gra. Serdecznie polecam. Przed nami lato i na pewno t-shirt pojedzie ze mną na wakacje. Teraz dumnie paraduję w niej na linii zajęcia w klubie malucha –fitness dla mam. Dziewczyny zwracają na nią uwagę, mówię Wam.kury czy kapłanki

Po części, by poczytać o kobietach podobnych do mnie, po części by się może czymś zainspirować, kupiłam książkę „Kury czy kapłanki” i przeczytałam (już dawno). Tytuł jest magnetyzujący i chciałam zobaczyć, co w niej jest ciekawego. Z góry przypuszczałam, że tekst nawiązuje do kobiet niepracujących zawodowo.

Bohaterki książki to kobiety spełnione w tym, co robią. Aktywne społecznie, stosunkowo różne od siebie. Opowiadają, jak im życie mija. Uwierzcie, że „siedząc” w domu, naprawdę jest wiele do zrobienia. Jedne mają liczną gromadkę dzieci, inne tworzą coś dla innych (np. lub dla mam).

Książka „Kury czy kapłanki” okazała się typowym babskim czytadłem. Przeczytałam ją szybko, nawet dwukrotnie, szukając tam jakiejś większej głębi czy ukrytej myśli dla siebie. Szczerze mówiąc, znalazłam tylko dwa cytaty, które trafiają bezpośrednio do mnie, w związku z tym – patrząc całościowo – książka nie należy  do tych z kategorii „musisz przeczytać”. Można.

ps. koszulka i inne magnetyzujące wzrok gadżety do nabycia tu

  • http://www.mocem.pl/ Ewa Olborska

    Znak drogowy mistrzem drugiego planu! 😀
    Dzięki za tak miłe słowa o koszulce, mam nadzieję, że długo będzie Ci służyła. :)
    Tytuł książki faktycznie zachęca do przeczytania i wyrobienia sobie swojego zdania na jej temat.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better