Zwróć uwagę na przesłanie stroju Twojego dziecka

Potrzebę napisania tego wpisu wymusiło na mnie samo życie. W sobotę na odcinku dosłownie 200 metrów i 15 minut czasu Piotruś pod moja nieuwagę wyrzucił swoją czapkę. Zdarza się. Czapka się rozpłynęła lub zmieniła właściciela. Nie wnikam - nie znalazłam jej i słuch po niej zaginął.

W poniedziałek z samego rana postanowiłam odwiedzić kilka okolicznych sklepów, bo dziecko przecież z gołą głową chodzić nie będzie, wszak robi się coraz chłodniej. I wielkie zdziwienie, a raczej spełnienie złego przeczucia - w moim mieście nie kupię praktycznie żadnej czapki jesiennej dla półtoraroczniaka. Dokładniej rzecz ujmując wybór miałam tylko między Minionkami (których unikam) a pacyfkami, których też nie akceptuję. Sprzedawczyni była bardzo zdziwiona, że mimo, że potrzeba nagli, to wyraźnie odmawiam zakupu. Jak to?

Czapkę kupić trzeba szybko, poratowało mnie szycie na zamówienie (dziękuję dobrej duszy).

W związku z opisaną sytuacją chcę zwrócić uwagę na kulturę stroju dzieci i zadać Ci pytanie: czy zwracasz uwagę na przesłanie stroju Twojego dziecka? Czy akceptujesz modę na trupie czachy, szkielety (średniowieczna i nie tylko ilustracja śmierci), halloweenowe dynie, Minionki, upiorne Monster High i Hello Kitty? Czy zgadzasz się na smutek i śmierć epatujący z odzieży Twoich pociech?

Świadomie dbam o to, by moje dziecko wyglądało jak dziecko, a ubrane było modnie i (wy)godnie i nigdy nie założę im tego, co jest sprzeczne z dobrym smakiem i obyczajem oraz co może mieć ukryty negatywny symbol czy komunikat. To kłóci się nie tylko z moją moralnością ale i poczuciem estetyki.

Mamy cywilizację obrazkową? Czy takie obrazki są potrzebne? Dla przykładu popularne sieciówki i ich aktualna kolekcja.

H&m:

 

hm

Smyk:

 

smyk

Przykładów jest jeszcze więcej i można wyliczać je bez końca.

Na koniec proste prawo popytu i podaży. Jeśli będziemy to kupować, takie wzory będą pojawiały się częściej. Naprawdę chcesz tego?

  • http://martynag.pl/ MartynaG.pl

    Powiem Ci, że nie wiem dlaczego ale wolę już te czachy niż Minionki – drażnią mnie okropnie!
    Ale nie zmienia to faktu, że czasem nad zakupem należy się zastanowić. Nie zapomnijmy o czytaniu nadruków :)

  • http://www.beznudy.pl/ Justyna Leśnik-Maik

    Również mam duże zastrzeżenia co do obecnej mody dzieci, choć akurat nie z przesłanek ideologicznych.
    Jeśli wykluczymy ubranka z wymienionymi przez Ciebie postaciami/symbolami zostają nam do dyspozycji miniatury ubrań dla dorosłych. A to też bardzo mi się nie podoba, bo dziecko powinno być dzieckiem jak najdłużej.

    • Joanna Gliniecka

      aj, wybór jest duży! kokardki, motylki, falbanki, dla chłopców samochodziki….
      misie, lale, baloniki, zwierzaczki.
      Ps. a wzory z postaciami z bajek sa tez w kolekcji damskiej (np. Minnie, Bambi). Niektóre ciuchy dla dorosłych wyglądają jak dla dzieci i odwrotnie.
      i jeszcze jedno. Chętnie bym kupiła Kasi sukienkę identyczną jak moja. W dzieciństwie z mamą szyłyśmy sukienki z tego samego materiału:)

  • http://wilczkowyswiat.pl Wilczkowy Świat

    Mam dokładnie tak samo, wszędzie pełno tego dziadostwa,naprawdę trzeba uważać bo niby niewinny rysuneczek, ale przesłanie nie takie niewinne..

  • http://dzieciorka.com.pl/ Marta Sobczyk-Ziębińska

    Nie no, takie ubrania też nie mają miejsca w moim domu. Nawet nie ze względu na moją wiarę, ale przede wszystkim przez wzgląd na to, że Młoda ma wyglądać ładnie, schludnie i dziewczęco. Tyle jest ciekawych ubrań dla dzieci, że naprawdę nie ma kłopotu w znalezieniu czegoś co odpowiada moim gustom :)

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better