Poznaj z dzieckiem prawdziwą historię Noego

Warto przybliżyć maluchom Stary Testament. Czy zastanawialiście się z dziećmi  szerzej i dokładniej, jak wyglądała przygoda Noego? Kim był? Jak to się stało, że wybudował arkę? Jakie zwierzęta znalazły się w jego statku? Biblia dla dzieci powinna być początkiem. Co dalej?

Zabawa

Postać Noego jest nam bliska także ze względu na … zabawkę. Maluchy mają Arkę Noego Dumel i chętnie się nią bawią. Jest to zabawka kolorowa, dźwiękowa, ma sympatyczne zwierzątka i piankinko. Na rynku pierwotnym jej cena powoduje zawroty głowy, ale na rynku wtórnym można ją nabyć już za 30 zł. Zabawka jest solidna i wytrzymała, więc polecam rozważyć zakup 😉IMG_8013IMG_8015

Arkę (statek) czasami też buduję dzieciom  z Lego Duplo. To idealne rozpoczęcie nauki o Noe. Na pokład wchodzą wtedy wszystkie lub prawie wszystkie figurki jakie mamy. Możemy ustawić zwierzaki w rządku. Wchodzą słonie, foki, żyrafy, lwy, tygrys, krowa, pies, itd. W roli Noego występuje … lekarz. Fantazja i kreatywność!

Czasem gramy też w Arkę Noego.  Mamy sympatyczną grę (zabawkę? ) Plan Toys balansująca łódka. Spodoba się wszystkim fanom zabawek drewnianych.  Rzucamy kostką i na balansującej łodzi ustawiamy zwierzątko danego koloru. Precyzja, dokładność i skupienie to umiejętności priorytetowe, by konstrukcję poprawnie zbudować. Można też wrzucić na luz 😉 Piotruś na razie jest za mały, by pojąć zasady gry. Nic nie stoi na przeszkodzie, by po prostu stawiał zwierzaki na arkę sam – tak jak chce i potrafi. Ewentualnie dopuszczalny jest free style- kto zabroni wrzucać zwierzaki do kubeczka? Wkładać i wyjmować, wkładać i wyjmować? Zabawka przeznaczona dla dzieci od lat 3. W przypadku najmłodszych dzieci jednak z samodzielnej zabawy wykluczyłabym kaczuszki- ryzyko połknięcia. Resztą niech się samodzielnie bawi.IMG_7998

Literatura

Jak wiadomo, dzieci lubią opowiadania. Biblię dla maluchów już wspominałam. Teraz mam do zaproponowania Wam ciekawą książkę, która przybliża postać Noego i jego synów oraz to, co razem robią dla Boga słysząc Jego głos. Opowiadanie dodaje trochę fantazji do historii biblijnej, ale myślę, że dzięki temu dziecko jeszcze lepiej Noego zapamięta – jest to „Arka Noego” Van Goda, wyd. Elżbieta Jarmołkiewicz.IMG_7939

Oczywiście Noe słyszy wołanie Boga, by zbudował arkę i ją z rodziną buduje, co spotyka się z brakiem zrozumienia i śmiechem ze strony sąsiadów. Wszak jak może padać wielki deszcz, skoro na niebie nie ma ani jednej chmurki?

IMG_7955 IMG_7957

Po wybudowaniu arki czas na przygotowania do schronienia się na niej. Noe więc z rodziną mebluje arkę, muszą też zgromadzić potrzebne zapasy jedzenia dla siebie i zwierząt. No właśnie, zwierzęta! Synowie Noego jadą i zabierają zwierzęta na arkę. Sem – gady i zwierzęta pełzające (ślimaki, jaszczurki i węże), Cham – skaczące i kicające (od koników polnych i żab po kangury), Jafet – zwierzęta fruwające – od owadów, motyli po ptaki. Spieszą się i martwią, czy powiadamia wszystkie zwierzęta o woli Boga. Wędrują przez pola, lasy i pustynie. Deszcze zaczynają podać i Noe z synami martwi się, czy wszystkie zwierzęta zabrali ze sobą. Noe je kataloguje i spisuje. Przy zamykaniu ostatecznym arki pojawiają się spóźnialscy. Choćby nietoperze i szopy.IMG_7944

A kiedy kończy się potop, zanim gołębica przyleciała z gałązką oliwną w dziobie… kogut obwieścił pianiem koniec deszczu. Uff, bo podenerwowane zwierzęta wchodziły już z sobą w zatargi.IMG_7963

Nastaje nowe życie na nowej ziemi. Tęcza pojawia się na niebie, jako znak przymierza, gdy Noe zaczął budować dom.IMG_7968

Historia Noego przedstawiona w ten sposób jest bardzo ciekawa i każdy dzięki niej Noego obdarzy sympatią.

Co zdecydowanie odradzam?

Niestety są też na rynku dostępne wypaczenia historii Noego, co gorsze – uzyskują one uznanie i dostają nagrody i rekomendacje.IMG_7938

Tak właśnie jest, kup NAGRODZONĄ książkę, a i tak niż z tej nagrody nie wynika. Książka "Stary Noe" otrzymała wyróżnienie w konkursie Książka Roku IBBY 2015, polecają ją m.in.  Czas dzieci czy Qlturka. Jest reklamowana jako współczesna interpretacja historii Noego, byłam jej ciekawa i spodziewałam się opowieści podobnej do powyższej – radosnej i opartej na Słowie Bożym.  Nic bardziej mylnego. Przeczytałam i  dziecku nie przeczytam. Dlaczego?IMG_7940 IMG_7943

Książka owszem ma ładne, nowoczesne, stonowane obrazki i nawiązuje do historii Noego. Ale tylko nawiązuje i nie jest wierna Słowu Bożemu. Małego, że nie jest wierna. JEST  SPRZECZNA ze Słowem Bożym (sprzeczną historię już raz Wam pokazywałam na przykładzie opowieści o Trzech Królach), a mi chodzi o to, by moje dzieci nie miały wypaczonego obrazu słów Pisma Świętego. Tu Noe owszem, buduje arkę, zabiera rodzinę  zwierzęta i  tyle. Dalej Noe kombinuje i nagina ustalenia z Bogiem. W książce ratuje z potopu jakiegoś chłopca siedzącego na wieży zalanej budowli, tu jeszcze jakieś zwierzęta „dopycha” tak, że arka staje się przeciążona i nawet dodatkowa ćma byłaby zagrożeniem dla wyporności arki. Noe słyszy głos (a zna go dobrze) i ostrzeżenia Boga i …robi po swojemu. Egoizm? Słuchanie siebie? Lekceważenie i podważanie woli Boga? Tą książkę zdecydowanie odradzam.

  • http://tygrysmamatuitatatu.blogspot.com/ tygrysimy

    Historia Noego jest i nam bliska. Synek jeszcze za dużo nie rozumie, ale bawimy się Arką, szczególnie zwierzątkami. Mamy książeczkę dotykową i inne tytuły, do których sięgniemy w przyszłości: “ABC, kolego! To płynie Arka Noego” i “Na pokładzie Arki Noego”.

    • Joanna Gliniecka

      Jest dużo fajnych propozycji książkowych dot. Arki Noego. Ja się zastanawiałam nad zakupem książeczki Arka Noego wydanej tak, by dziecko odnajdywało w niej konkretne szczegóły. Ostatni raz zastanawiałam się nad nią ze 2 tyg. temu. Ale już nam starczy Noego, książeczkę kupimy inną 😉

  • http://dolnyslaskdlauli.blogspot.com/ Monika

    Stary Noe to po prostu literatura.

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Interpretacja z ostatniej książeczki faktycznie dość hmmm…osobliwa.

    • Joanna Gliniecka

      no właśnie. Wielka szkoda, osobiście czuję się zawiedziona

  • Ewa Wróblewska

    Strach sie bać.
    Mysle, ze w przypadku np. Czerwonego Kapturka, Śnieżki, czy innych niech sobie wydawcy ,,uwspolczesniaja” jak chcą, ale od Biblijnych opowieści wara.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better