Miś gwałciciel, wilk i przystojny porywacz

Dziś ważny temat . Pilnuj swoich dzieci, miś gwałciciel nie śpi. Czai się z ukrycia! Do napisania go skłoniły mnie ostatnie obserwacje…

  1. Szczecin i uprowadzenie (w jakim calu?) Mai. Cała Polska drżała o jej los. Sprawa zakończyła się pomyślnie, ale do dziś (publicznie) nie wiadomo, czy Maja do samochodu porywacza wsiadła sama, czy została wepchnięta i pojmana siłą. Na pewno sama chciała uciec.
  2. Małe, spokojne miasteczko zwane sypialnią Trójmiasta. Tu nic złego się nie dzieje. Wchodzę na chwilę do niepozornego sklepiku osiedlowego (dokładnie po 1 kg mąki krupczatki). Pod sklepem zostaje dziesięciolatka. Wszystko trwa 3 minuty, nie więcej, a już jakiś gość z piwem zdążył zaproponować jej, by z nim szła. Po co i gdzie pytam się?! Dzięki Bogu nie poszła, a i on  do niczego jej nie zmuszał.
  3. Moja Kasia. Nie ukrywam, ma okresy buntu w miejscach publicznych, a ja szkołę konsekwencji i cierpliwości. Kilka(naście) razy zdarzyło mi się ją podnosić z ziemi i tłumaczyć, by raczyła się ruszyć. Kilka razy w tym podobnych sytuacjach zdarzały się „babcie dobra rada” i mówiły jej „chodź ze mną”. Raz ta „babcia dobra rada” przybrała formę sympatycznego pana na rowerze. Wszyscy mieli dobre intencje. Następnym razem powiem wprost, by tak nie mówili. Jednak tu włącza się mój alarm w mózgu.

Ucz dziecko, że z obcym nigdy i nigdzie nie idzie. Za żadne skarby. To podstawa i oczywista oczywistość.

Niestety- trudna do wyegzekwowania. Dowód? Proszę bardzo. Eksperyment społeczny, którego autorem jest Joey Salads. Joey  za zgodą rodziców, podchodził na placu zabaw co prawda nie z misiem, ale śliczniutkim pieskiem  (tak, porywacz nie musi mieć wyglądu zbira - może być miły, sympatyczny, przystojny i budzić zaufanie, stąd wpisowi nadałam tytuł "miś gwałciciel"). Proponował dzieciom, że pokaże im szczeniaczki, jeśli z nim pójdą. Jasne, że poszły, a rodzicom obserwującym zdarzenie opadały szczęki z przerażenia.

Czarne myśli chodzą mi po głowie. Porwanie dziecka to łatwa sprawa. A co dalej?Przemoc seksualna, gwałt, czy inne tak zwane  inne czynności seksualne, podstęp, pornografia dziecięca, handel narządami… Są rzeczy i sytuacje, od których uchowaj nas Boże. Niech nikt z nas tego nie doświadczy. W życiu osobistym czy w Internecie…

Tłumacz dziecku, że nie każdy dotyk jest dobry. Nie każda zabawa jest dobra. Że ma prawo twardo i zdecydowanie powiedzieć nie. Nie i tyle. Koniec. Kropka.

A jeśli zdarzy się coś złego? To sprawca zawsze jest winny. Dziecko to dziecko. I tyle. Zawiadom odpowiednie służby. Lekarz, policja. Nie miej dla niego litości. Prawo to prawo, przestępstwo to przestępstwo. Przecież nie chcesz, by ktoś jeszcze inny został skrzywdzony.

Jak rozmawiać z dzieckiem o trudnych sprawach? Jak rozmawiać, by na przykład będąc samo w domu nie otwierało drzwi nieznajomym, by było czujne i ostrożne?

kern kładka

Myślę, że pomocny może być wiersz o Mamie kozie, Kubusiu i wilku, którego autorem jest Ludwik Jerzy Kern: "Koza wychodząc z domu przykazała małemu synkowi: Nie otwieraj Kubuś nikomu, nikomu, kto ci hasła nie powie (...). Hasło niby to samo, ale hasło to jednak nie wszystko, jesli to ty jesteś mamo, pokaż mi w szparze kopytko."

kern środek

Hasło. Z kilkulatkiem można ustalić hasło. Ostatnio w USA dziecku ktoś obcy wmawiał, że jest wysłannikiem jego mamy. Nie znał hasła. Maluch mu nie uwierzył. „Chwila, chwileczka, chwilka, kichajmy wszyscy na wilka…”

Ostatnia kwestia nawiązująca do tematu. Policja. Ukończyłam socjologię. Na studiach słyszałam, że część społeczeństwa straszy maluchy w ten sposób: „uspokój się, bo jak się nie uspokoisz, to przyjdzie pan policjant i ciebie zabierze”. Raz osobiście słyszałam, jak tak dziadek upominał wnuczkę. Co za bzdura. Policjant zabierze? Proszę więc dać odpowiedź na pytanie, kto kto będzie szukał dziecka, jak ono zaginie? A co robi maluch, gdy zobaczy kogoś, kogo się boi? Ucieka, chowa się. Wyobraź sobie, że ginie Twoje dziecko. Policja ma je znaleźć, a ono się przed policją dodatkowo chowa. Potęgowanie nieszczęścia. Co za dramat w psychice szkraba.

Zostawiam Was z refleksją w tym temacie.

 

ps. na zdjęciu tytułowym- amerykański bloger, Joey Salads, autor eksperymentu i inicjator rozmów o porwaniach dzieci.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better