Jak się uczyć z różańcem?

Myślałam, myślałam i mam. Zabawa dla dzieci z wykorzystaniem motywu różańca, nawiązująca do podstawy programowej zerówki (i ponad zerówkę). Wracamy do tematów, które bardzo lubicie.

Jak Wam wspomniałam- nie chodzę z Kasią do kościoła na różaniec.

Nie, żebym nie chciała- po prostu pokrywa się on z z jej zajęciami podstawowymi w zerówce. Szukałam więc rozwiązania, jak w październiku pracować w domu z różańcem. Najpierw myślałam o uzupełnieniu naszej zeszłorocznej książeczki i może to zrobię, bo dzieci w szkole mają zadane do domu 10 min rysowania dziennie – wszystkie mają problemy z prawidłowym trzymaniem kredek czy motoryką ręki- a to ważne do nauki pisania. Potem byliśmy na Różańcu do granic w Gdyni, aż wreszcie zrobiłam zabawę dzięki której (w zależności od wariantu):

  1. Dziecko utrwala modlitwę Zdrowaś Maryjo (przyda się dla pierwszokomunistów, wiem, że wiele z dzieci nie modli się w domach, to i modlitw nie znają), o ile umie czytać. Kasia jeszcze nie potrafi. IMG_5460 IMG_5466
  2. Uczy się dziesiątki różańca
  3. Utrwala kolory i powtarza literki (w podobny sposób rozpoznając kształt pierwszych literek imienia i nazwiska dzieci w naszej grupie przypinają wizytówki na tablicy obecności). IMG_5428 IMG_5427 zabawy o różańcu
  4. Uczy lub powtarza język angielski. Ja dzieciom mówię, co to za kolorIMG_5441 zabawy z różańcem dla dzieci5. Powtarza cyferki i liczby.
  5. jak się uczyć przy różańcu? IMG_5457

 

Potrzebne materiały:

karteczki

Kolorowy papier (11 różnych kolorów)

Mazaki

Nożyczki

 

Ps. Zapamiętajcie ten pomysł. W grudniu można wrócić do układania kółeczek (no już bez Zdrowaś Maryjo) i używać ich jako bombek do tekturowej choinkiJ

  • Żyć nie umierać

    Pomysłowe. Ja staram się z dziećmi jeździć do kościoła na różaniec, ale też nie zawsze nam to pasuje, wtedy odmawiamy w domu.

  • http://tygrysiaki.pl/ Anna Janda

    Hmmm… Trochę nie rozumiem tych zabaw. No, ale ja jestem z tych, którzy nienawidzili robienia różańca w szkole. Pamiętam jak kiedyś wzięłam drobny makaron i nawlekłam go na nitkę, a dziesiątki oddzieliłam koralikami. Całość mieściła się w dłoni i wyglądała całkiem porządnie, choć naprzeciwko różańca z kasztanów czy jarzębiny wypadł blado. Moim zdaniem blado, bo katechetka piała z zachwytu 😀

    Ja bym wycięła 5×10 kółeczek i kazała układać po 10 plus 1 karteczka prostokątna pomiędzy nimi – taka nauka liczenia do dziesięciu, a dodatkowo powtarzanie rytmów 10-1-10-1 itd. Dla starszaka ponumerowałabym kółeczka i niech układa rosnąco, malejąco albo parzyste w jednym rzędzie, nieparzyste w następnym. To takie moje luźne propozycje na przyszły rok 😉

  • http://www.nieidealnaanna.com Nieidealna Anna

    WOW, jesteście niesamowicie kreatywni. Tyle zabawy i nauki przy jednym różańcu :) Do zobaczenia w sobotę w Gdyni. :)

  • http://tygrysmamatuitatatu.blogspot.com/ tygrysimy

    Nie pomyślałabym, że przy okazji różańca można jeszcze tyle dzieci nauczyć.

  • Basik Trzos

    wspaniały pomysł BRAWO !

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better