Halloween czy Holy wins?

Naprawdę myślałam, że nie będę musiała tego pisać, ale wyraźnie widać, że mamy starcie dwóch sił: dobra i zła, a w zasadzie dobra oraz zła przedstawianego jako dobro lub coś nieszkodliwego.

W Internecie huczy od wpisów typu: w której wypożyczalni znajdę strój wiedźmy, kościotrupa, upiora, wampira, wiedźmy?  Od kiedy stroje na Halloween w Lidlu? Przepisy na ciastka – palce lub deser jak rozlewający się mózg. Najlepsze dekoracje i  zabawy na Halloween dla dzieci. Szkoły organizują albo przebieranki, albo dyskoteki halloweenowe, co tam szkoły, nawet sale zabaw i kluby malucha! Nie żartuję. W Gdyni i Warszawie będą na pewno i myślę, że w innych miastach też. Halloween powoli staje się zwyczajem, który ludzie  w Polsce już od kilku lat kultywują, a to przywiązywanie się do zła.

IMG_2023

Na  lekcjach jęz. angielskiego wykładana jest „kultura”. Sama pamiętam dobrze te „zabawy” na lekcjach angielskiego i macanie zakrytej marchewki…  Kto ma wyobraźnię, ten wie, co miała oznaczać. Pani od angielskiego najwyraźniej chciała być trendy. Dla mnie jednak cała ta zabawa była bardzo niesmaczna.

O „modzie” dla maluchów już pisałam.  Proszę, nie przebierajcie swoich maluchów za śmierć, ani nie ubierajcie w koszulki z potworami. Może i modne, ale na pewno nie śmieszne.

Naprawdę dziwi mnie to kolejne święto konsumpcji i rzekoma „zabawa”, w którą jesteśmy wkręcani my i nasze dzieci. A podobno zabawa powinna być radosna i jednoczyć.

Ostatnio od pani w telewizji usłyszałam: „trzeba pamiętać, że jest to dalej zabawa”. Chyba nawet ta sama pani była ostatnio obecna przy okazji materiału o wróżkach i wróżeniu z dłoni (swoją drogą, co oni proponują w tej telewizji śniadaniowej, którą sporadycznie zdarza mi się włączyć). Zabawa złem? Zabawa w zło? W bycie upiorem? Nie zgadzam się na to. To nie jest niewinny „cukierek albo psikus”. Trick or treat  w dosłownym tłumaczeniu znaczy „jeśli się nie wykupisz, może Cię spotkać coś złego”.  Ja tu widzę nawiązanie do gróźb a nawet zaklinania (nota bene psikus w polskim wydaniu nie bywa śmieszny. Klamki wysmarowane pastą do zębów, rozbite jajka na drzwiach, a nawet … farba).

Dalej cytat z pani aktorki, która w Oslo ze swoimi dziećmi w halloweenowym chodzeniu po domach: „ludzie czekali na dzieci. Tu (w domyśle w Polsce) zaczyna się coś dziać, ale jeszcze nieśmiało”. I dobrze.  Wolę iść z dziećmi w grudniową noc i oglądać światełka nawiązujące do Najjaśniejszej Gwiazdy niż w październiku nietoperze, dyńki –minki, pająki i wszystko inne, dalekie od ładnej estetyki, bo przecież chodzi o upiorność, a upiorność jest brzydka.

Kilka lat temu kolega pisał osobiście do biskupa w sprawie halloween, biskup wydał odezwę do wiernych.  Chodził do dyrekcji szkół i przedszkoli. Ale to jak walka z wiatrakami. Tacy jak on potrzebują wsparcia.

Podobno dynia to tylko warzywo, chyba jakieś wyjątkowe, bo doczekuje się swojego święta w wielu przedszkolach w Polsce (burak, pomidor i ogórek już nie).  Zamiast promocji zupy dyniowej  widzę modę i konkursy na najupiorniej powycinane miny i dekorowanie nimi nie tylko domów, podwórek i wejść sklepowych, ale i grobów, także grobów dzieci (taką nowość widziałam w poprzednich latach na cmentarzu w Rumi). No proszę, nie otwierajmy się na zło. Jeśli nasze dzieci następnego dnia nie odczuwają lęków, wcale nie znaczy to, że za jakiś czas nie będą miały koszmarów z tego powodu. Czy nikt z rodziców nie myśli o zagrożeniach duchowych płynących z kultu zła? To może prowadzić do zainteresowania satanizmem.  Czy wiecie, że właśnie w Halloween sataniści twierdzą, że wtedy szatan ma największą moc i właśnie wtedy odprawiają swe liczne obrzędy?

Tu nie ma żartów. Świat zmarłych nie jest obszarem do zabawy.

Kolejna rzecz warta zastanowienia: jeśli dziecku śmierć przedstawiamy jako strachy, duchy i upiory to jak dziecko będzie przeżywało śmierć kogoś bliskiego?  Zamiast wierzyć, że bliski idzie do Boga będzie wyobrażać sobie, że zmienił się w upiora? Ukochana babcia/dziadek/ciocia/niania ma być nagle potworem?

I te banalne pytania wiejące grozą, kontrowersją i atakiem z telewizji: „dlaczego Kościół w Polsce nie toleruje Halloween”? A właśnie dlatego, że Kościół wskazuje, że należy odwrócić się od śmierci i zguby i iść drogą do świętości. Chrześcijanin powinien być przeciwny temu, co prowadzi do zła. Mówił o tym ostatnio papież Franciszek, mówił papież Benedykt i wszyscy wcześniejsi papieże też.  Kościół oswaja ze śmiercią poprzez pamięć o duszach zmarłych i duszach z czyśćca. Przypomina o tym, że Jezus przez swe zmartwychwstanie pokonał grzech i śmierć.  Czci tych (nawet nieznanych), którzy  już osiągnęli świętość i woła: „świętość zwycięża!”

IMG_2015

Stąd barwne pochody z relikwiami świętych, adoracje, nieszpory, bale wszystkich świętych (z przebraniami). Stąd nabożeństwa z oddaniem czci relikwiom świętych i pokazanie, że świętość to wielka łaska, nagroda i radość.

IMG_2009Radość z obcowania w niebie twarzą w twarz z Bogiem. Podobała mi się akcja na Facebooku 2 lata temu, gdzie każdy zmieniał zdjęcie profilowe na obrazek swojego świętego patrona. Nadchodzące święto, to dobra okazja do rozmowy o żywotach świętych.

Ja  nie zgadzam się na niszczenie mojej wiary i wybieram dążenie do świętości, a Ty?

  • http://www.daywithcoffee.com.pl daywithcoffee

    Wczoraj będąc w sklepie usłyszałam rozmowę matki, która chciała kupić córce coś na hallowenową zabawę i koniecznie musiało być to “coś strasznego”. Pomyślałam, że ta okropna moda naprawdę się rozprzestrzenia. Co więcej, w piekarni Buczek chcąc kupić tort do wyboru miałam tylko tort-dynię, upiorną rzecz jasna…..
    Nie cierpię hallowen i dla mnie to totalna bzdura, przysłaniająca ważne święto, które mamy w niedzielę! Mam szczęście, że w mojej rodzinie nikt nie myśli nawet o dyniach i straszydłach.

    • Joanna Gliniecka

      Pięknie ujęłaś… Halloween przysłania niektórym Polakom dzień Wszystkich Świętych.

  • Barbara Świst-Wicher

    Bardzo dziękuję za ten wpis :-) Miło wiedzieć, że są tacy co myślą podobnie. U nas w domu wpajamy córce, że Wszystkich Świętych to piękne i radosne święto…taki bal w niebie :-) a dopiero 2 listopad to dzień zadumy i wspominania zmarłych. My nie świętujemy dnia pamięci straszydeł! My świętujemy radość ŚWIĘTYCH!

    • Joanna Gliniecka

      mnie też cieszy, gdy wiem, że czytelnicy podzielają moje zdanie i gdy wiem, że to, co piszę jest dla nich przydatne.
      Bardzo dziękuję za komentarz i zyczę radosnego, uśmiechniętego świętowania. My chyba też posłuchamy “Święty – uśmiechnięty” (choć adresatka zdecydowanie woli “Świeć Gwiazdeczko”).
      ps. czytam w tej chwili książkę o dzieciach, które już osiągnęły świętość. Niedługo o niej coś napiszę.

  • http://www.katarzynagrzebyk.pl/ Katarzyna Grzebyk

    Halloween to straszna moda. Nie obchodzimy tego, nie kupuję upiornych strojów dla dzieci. Zbliżający się listopad zawsze kojarzył mi się z refleksją i zadumą…
    Nie cierpię Halloween i tego całego zamieszania…brrr

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better