choinka przyjazna dzieciom (i beaglom)

Nadchodzą Święta, choinka być musi. Nie wyobrażam sobie, by jej nie było. Musi być. Z małą Kasią przerabiałam choinkę i najzwyklejsze bombki. Szybko się przekonałam, że to nie na moje nerwy. Kasia choinkę ciągała (dlaczego miałaby tego nie robić?), bombki tłukła (dobrze, że najtańsze). W pewnym momencie powiedziałam sobie: skoro choinka być musi, to musi być bezpieczna dla dziecka i dla moich nerwów.

Moje poszukiwania wersji bezpiecznej ewaluowały w czasie. W zasobach Google i Pinterestu jest tyle ciekawych rozwiązań! Staram się choinkę w naszym domu urozmaicać każdego roku.

Robiłam kiedyś bombki ze sznurka, ładnie prezentowały się z plastrami pomarańczy. Robiłam je z kleju domowej roboty (wytrzymały ładnie 2 lata), inne z gotowego krochmalu (Lidl) nie przetrwały próby czasu.

Ale… którejś wiosny na blogu Wronek.pl znalazłam pomysł Agnieszki na dekoracje z pomponami. I już wtedy wiedziałam – w tym roku moja choinka będzie ustrojona własnie tak. Polecam te rozwiązanie. Jest to tania dekoracja na przystrojenie całego drzewa (jeśli włóczki nie macie, 3 włóczki to koszt ok. 3x7,50). Włóczkę wiązałam wokół nóżek odwróconego krzesła, więc z cała dekoracją uwinęłam się w jeden krótki wieczór.

Efekt końcowy prezentował się tak: pompony na choincechoinka z pomponówchoinka z pomponamichoinka z pomponów

Nieskromnie powiem, że wzbudzał podziw. Szkoda, że nie mam więcej zdjęć 😉

Atestowane przez dzieci i moje nerwy. Jak pompon spadł, nie było wybierania drobin szkła z dywanu, sprawdzania, czy palce dzieci całe.

Polecam te rozwiązanie z całego serca.

ps. Z racji, że u nas choinkę z roku na rok stroimy inaczej, poważnie, w zeszłym rokuzdecydowałam się na plastry suszonych owoców, anyżu, cynamon.

IMG_3530A może Wy macie inne ciekawe propozycje? Dalej szukam inspiracji na ten rok i mocno celuję w  suchą porcelanę 😉

Odrzucam natomiast wersję choinki pierniczkowej, ten temat już przerabiałam. To była opcja bezpieczna dla dziecka, ale nie beagloodporna. Gdzieś  w okolicach Święta Trzech Króli choinka zaczęła się sypać, ale bez przesady - nieruszana wyglądała dobrze i kilka dni jeszcze mogła stać. Niestety czekało nas zaskoczenie -  gdy z Kasią byliśmy na Orszaku Trzech Króli pies pozostawiony sam w domu połakomił się na ciastka wiszące na choince (pyszne są, tu przypominam przepis) i dokonał dzieła spustoszenia i zniszczenia.IMG_889212182180_895214767180590_381901198_n

 

 

 

  • tygrysimy

    Dokładnie choinka musi być, ale bezpieczna dla maluchów. My zachodziliśmy w głowę, co zrobimy w tym roku. Ostatecznie padło na żywe drzewko, nieduże, które z mieści się na komodzie. Synuś zaczyna chodzić, więc tak będzie bezpieczniej. Nasza choinka jest na ludowo.
    Podoba mi się pomysł, żeby co roku drzewko wyglądało inaczej, choć pewnie musisz się nieźle nagłowić. Pompony prezentują się pięknie. Urzekła mnie girlanda z kolorowych pomponów na stronie, którą polecasz.
    Miłego dnia

    • Joanna Gliniecka

      Trzeba mieć komodę 😉 Poza tym u nas już by ten pomysł nie przeszedł, bo Piotruś potrafi dosunąć sobie krzesło i z krzesłą wejść gdzie tylko chce, więc i tak trzebaby było choinki pilnować i tak 😉 W zeszłym roku pomysł by się sprawdził, w tym zdecydowanie nie 😉
      Co do pomponów, które robiłam – to jest szybka sprawa. Jeden wieczór i gotowe.
      Jeśli zdecyduję się na plastry owoców, cynamon, anyż, to pomarańcz kilka godzin suszenia, potem wszystko ponawlekać, także też niewiele roboty.
      Chciałam robić cotton bowl na choinkę, ale mam chroniczny niedoczas, zwłaszcza, że Kasia polubiła chodzenie na Roraty. Więc jak wracamy z Rorat, to chwila dla rodziny, kolacja, czytanie i spanie… W inne dni – inne zobowiązania, albo nadrabianie zaległości…

      • tygrysimy

        O… To już wiem, że za rok pomysł z komodą nie przejdzie :) Na szczęście mamy ozdoby głownie papierowe, chociaż będzie trzeba ustabilizować jakoś drzewko, bo że będą próby ściągania dekoracji, to bardziej niż pewne.
        Skuszę się na pompony i zrobię girlandę.
        Za mną też chodziły cotton balls, ale są jednak dość pracochłonne. Spróbuję, jak Tygrys będzie trochę większy.
        W moich czasach licealnych w klasie były 4 Katarzyny. Teraz to chyba rzadsze imię, a jakie piękne :)

        • Joanna Gliniecka

          w mojej grupie z angielskiego 5 z 9 dziewczyn to Joanna 😉
          Nie znam innej małej dziewczynki, która ma na imię Kasia. Nigdy nie spotkałam – nadając jej to imię nawet nie wiedziałam, że traci w statystykach na najpopularniejsze imię 😉
          Cotton ballsy widziałam gdzieś w necie zrobione z gazy, po wyschnięciu malowanej sprayem – też ładnie, a szybsze w wykonaniu niż włóczka czy kordonek :)
          Pomyślę- mam teraz siedzenie w domu przez tydzień – choroba zmogła Kasię. Dziś robiłam choinki z szyszek, wczoraj dekorację na okno w pokoju dziecięcym.

  • Paulina Świątek

    Ja jak Sandra była mniejsza to kupiłam żywą wiadomo kuje w rączki to dziecko tak nie dotyka … a na dole do wysokości jakie dziecko sięgało powiesiłam plastikowe bombki i to poskutkowało 😀

    • Joanna Gliniecka

      kłucie w rączki nie odstraszało 😉

  • http://www.daywithcoffee.com.pl Ewa | Day with Coffee

    Przyznam, że bardzo ciekawy pomysł. Pompony lubię w każdej postaci, ostatnio widziałam filmik na yt jak wykonywać je z tiulu – są śliczne. Nie myślałam o choince jako źródle zasadzek dla dzieci, ale to na pewno dlatego, że własnej rodziny jeszcze nie mam :) Kiedy napisałaś o jednolitej choince, pomyślałam o nudnym drzewku w jednym kolorze – takie mi się mało podobają, ale Twoja to bardzo kolorowe drzewko, a jednocześnie zachowane w jednym stylu :)

    • Joanna Gliniecka

      Ewa, lubisz styl skandynawski, a białe choinki (z kilkoma rodzajami ozdób, ale w jednym kolorze) przejdą u Ciebie, czy nie?

      • http://www.daywithcoffee.com.pl Ewa | Day with Coffee

        Stawiam na kilka kolorów, pasujących do siebie, choć póki co muszę uzyskać aprobatę pozostałych członków rodziny, bo nie jestem jeszcze panią domu :p

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better