Stena Line. Czy płynąć z małym dzieckiem?

Wiecie już, że mam stracha o bezpieczeństwo maluchów. Od jakiegos czasu marzyłam o wypadzie do Szwecji, jednak miałam wiele obaw związanych z przebiegiem rejsu (i tego, czy nie zwariuję ciągle ich pilnując na kazdym kroku ze zdwojoną siłą). Nurtowało mnie pytanie, czy warto wybrać się z małym dzieckiem promem do Szwecji.

Moje obawy dotyczyły głównie zachowania się dziecka na tarasach widokowych i ich bezpieczeństwa. Jeśli ktoś ma takie obawy jak ja – to czujcie się uspokojeni. Barierki w poręczy są wąskie, maluch się nie prześlizgnie i nie da rady się na nie wspinać.

IMG_9218Podróż szybko mija i ma szansę być atrakcją. Dla Kasi duży statek był ciekawy i interesujący, a i Piotruś co mógł, to obserwował.

IMG_9170

Mieszkamy blisko Gdyni, trasę morską do Szwecji mamy tuż obok. Wybieramy krótką ofertę „Szwecja w jeden dzień”. Taka odskocznia od codzienności.

  1. Podróż odbywa się w godzinach nocnych. W zależności od dnia tygodnia promy wypływają ok. godz. 21. Na godzinę przed rozpoczęciem rejsu trzeba dokonać odprawy (w kasach lub automacie, prosta robota – trwa minutę, wbija się numer rezerwacji i komputer drukuje karty pokładowe) i czekać na otwarcie bramek na prom. Rodziny z małymi dziećmi wchodzą jako pierwsze. Jeśli macie ze sobą wózek – wchodzicie bramką z lewej strony. Nawet nie trzeba wyjmować dowodów osobistych. Byłam zaskoczona, ale nikt ich nie sprawdza.kolaż 1
  2. W hali dla podróżnych jest kącik zabaw dla dzieci. Trochę już zużyty, ale jest. Dziecię zajęte. Można też postarać się o malowankę, niestety trzeba mieć własne kredki lub malowanka zostanie (jak w naszym przypadku) na pamiątkę.IMG_9160
  3. Po wejściu na prom warto zostawić bagaż w kabinie i udać się na taras widokowy. kolaż 3
  4. Obserwując wypłynięcie i oprócz portu, kontenerów, stoczni, statków, możecie szukać Muzeum Emigracji, See Towers, Daru Pomorza, Klifu, Sopotu, Gdańska. Życzę Wam pięknego zachodu słońca.kolaż 4
  5. Zanim dziecko znudzi się oglądaniem panoramy Zatoki zabieramy je na 9 poziom na chwilę zabawy w kąciku zabaw. Szału nie ma. Kilka klocków, bajka, stolik, gra przestrzenna jednak na chwilę dziecko zajmie.IMG_9255
  6. Atrakcją może być też zakup słodkości w sklepie wolnocłowym.kolaż 2
  7. Wracamy do kabiny. Kąpiel na statku to nowa atrakcja.
  8. Siusiu, paciorek i spać. Większą część podróży śpimy.IMG_9288
  9. Rano pobudkę umila przyjemna muzyczka z głośników. I’m sailing Roda Stewarta. Niestety pobudka jest wczesna. Na godzinę przed dopłynięciem. Na pół godziny przed przybiciem do brzegu trzeba kategorycznie zwolnić kabinę.IMG_0151
  10. Znów sala zabaw lub podziwianie panoramy Szwecji. Karlskrono witaj. kolaż 5

Roczniak na statku Stena Line

Na pokład bezpłatnie można zabrać wózek dziecięcy. Jako, że nasza parasolka wymaga serwisu, zabieramy „wóz transportowy”. Jedo Fyn. Wygoda dla dziecka przy całodniowym spacerze (duży kosz pomieści dodatkowe bagaże, no i łatwo go prowadzić w praktycznie każdych warunkach). Niespodzianka! Wózek nie mieści się w drzwiach kabiny. Trzeba go rozłożyć na 2 części lub zostawić na korytarzu. 20150618_212121

Po pokładzie wszędzie dogodnie można się poruszać z wózkiem. Są windy. Czasem niestety trzeba nadrobić drogi. Niektóre z pośród licznych tarasów są dla wózka niedostępne. Ale nie ma biedy, wybór dostępnych miejsc jest duży.

Uwaga na schody! Są bardo strome i oczywiście bardzo przyciągają uwagę malucha.IMG_9293

 

Ważne informacje

Uwaga, Stena Line ma swoje promocje. Ostatnio na dniu otwartym bilet w obie strony kosztował 99zł/os, a rejs bez zwiedzania 49 zł/os (plażing na leżakach na tarasie, spa, disco - błysko i tym podobne atrakcje.. lubicie?). Kiedy ja rezerwowałam nasz rejs – najtańsze ofert miały trójmiejskie punkty mobilne rozstawiane w weekendy w najpopularniejszych miejscach. Niestety trzeba dzwonić na infolinię niemal w ostatniej chwili, by dowiedzieć się gdzie są, bo tej wiedzy tajemnej strzegą do ostatniej chwili. Ja poznałam ofertę w Gdyni przy placu zabaw Marina, rezerwowałam w Sopocie przy Państwowej Galerii Sztuki. W środę nikt jeszcze takich informacji nie udzieli 😉 Za naszą ofertę na trasie Gdynia – Karlskrona – Gdynia (2 osoby dorosłe + 2 dzieci poniżej 4 roku życia oraz 2 noclegi w kabinie 4 osobowej) zapłaciłam 211 zł. Moim zdaniem super stosunek jakości do ceny!

Na drogę powrotną zarezerwowałam też przez Internet rybne danie dnia (piątek: filet z dorsza + frytki + warzywa + sos). Kosztowało 20 zł (na statku jest drożej - trzeba zapłacić 29 zł). Warto więc to zrobić wcześniej. Gdyby ktoś chciał dodatkowo zupę - były akurat na promie w dobrej cenie. 7 zł/porcja. Kawa ok. 9,5 zł. Można się z kawą trochę wstrzymać i wypić w terminalu w Karlskronie. Koszt 10 koron (ok 5 zł). IMG_0116 IMG_0139

Parking

Do terminalu dogodnie można dojechać samochodem. Są 3 bezpłatne parkingi z ograniczoną ilością miejsc (jak wypływaliśmy w czwartek przed wakacjami, spokojnie można było znaleźć wolne miejsce). Jest też parking płatny, 1,5 dnia = 50 zł. My zdecydowaliśmy się dojechać do terminalu komunikacją miejską (linia 150 ). W Gdyni można kupić bilet u kierowcy, ale tylko w karnetach po 5 biletów ulgowych za 7,50 zł. Dorosły kasuje dwa, bo koszt przejazdu to 3 zł.

kolaż 6

kolaż 7

 

Rejs do Szwecji może być ciekawą propozycją na urozmaicenie wakacji nad Bałtykiem. Co Wy na to? Zachęcam Was do przweczytania co zwiedzaliśmy w Karlskronie.

Ps. Więcej informacji na temat rodzinnych wycieczek na blogu Maluszkowe inspiracje. Pamiętajcie, podróże kształcą!

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better