Na naukę nigdy nie jest za wcześnie

W niedzielne południe, kiedy pogoda była typowo po japońsku („jako tako”), wybraliśmy się do Centrum Hewelianum w Gdańsku. Po wizycie powiem Wam – jedźcie bez obaw z maluchami. To jest miejsce, które na pewno będzie się podobać i małym i dużym.

Centrum Hewelianum znajduje się w Gdańsku na Górze Gradowej ( w samym centrum), w zabytkowych wnętrzach koszar wojskowych, pamiętających z pewnością czasy powstań narodowych. Warto zwrócić ma nie uwagę, zwłaszcza zwiedzając część historyczną.

Hewelianum to miejsce z potencjałem, nie sposób wszystko krótko streścić. Organizowane są tu różne zajęcia, warsztaty, pokazy, prelekcje i wszystko inne, co naukowe 😉 Dla osób w każdym wieku. Nie ukrywam, miejsce przybliża geologię, geografię, przyrodę, astronomię, matematykę, fizykę, chemię, historię.

Nam najbardziej podobała się ekspozycja „Dookoła świata”, gdzie dzieci mogły poczuć się jak pisklęta i posiedzieć w jajku, poczuć się jak Eskimos i wejść do iglo, sprawdzić jak widzi jaguar i co słyszy nietoperz, ułożyć kropki na biedronce, a za plecami podziwiać most w San Francisco w skali mikro, wcześniej na własnej skórze sprawdzając prędkość huraganowego wiatru.IMG_1455 IMG_1450 IMG_1440 IMG_1438 IMG_1434 IMG_1431 IMG_1426 IMG_1416 IMG_1410 IMG_1404

Strefa matematyczna oswaja zadania. Jak myślicie, czy tysiąc ziaren piasku to dużo? A milion? Tu odliczoną część można zobaczyć na własne oczy. Czy 100.000 zł przemielone na miazgę to cała walizka pieniędzy? Właśnie nie. Objętościowo to jakby saszetka pieniędzy.IMG_1489 IMG_1497 IMG_1480

Udowodniono też, że samochód będzie jechał na innych „kołach”, jeśli będą miały inny kształt i nawierzchnia drogi będzie zmieniona.

Strefa „Z energią”.

Kolejka napędzana Eko energią zdecydowanie przyciągnęła uwagę Kasi. Prześwietliliśmy tez baterię, by zobaczyć jak płynie prąd. Można stać się „siłą sprawczą natury”, czyli  wywołać i obserwować falę tsunami oraz zobaczyć, ile energii pochłania nasz laptop, czajnik, kuchenka i zerknąć w rachunki.IMG_1557 IMG_1541

Kasia pierwszy raz w życiu miała okazję pojeździć na symulatorze jazdy i zobaczyć układ okresowy pierwiastków. IMG_1579 IMG_1536Ja zapewniam, że ułożenie sześcianu z czterech wymyślnych klocków jest trudne.

Centrum Hewelianum nie jest drogie (za wstęp całej rodziny zapłaciłam 20 zł kupując bilety na Grouponie) i na zwiedzanie trzeba przeznaczyć spokojnie 3 -4 godziny. Oferta zawierała pięć miejsc. Na bilecie wydrukowano cztery, przez co na jedną ekspozycję nie mieliśmy wstępu (skanery przy wejściu). Nie reklamowałam tylko dlatego, że nie mieliśmy tyle czasu by zobaczyć wszystko.

W momencie kiedy byliśmy coś słabo funkcjonowała strefa historyczna (ale zbyt mocno się nie zagłębialiśmy w szczegóły, bo Kasia boi się strzałów).

Zdecydowany minus za brak możliwości wjechania na ekspozycje wózkiem dziecięcym. Trzeba być na to przygotowanym, bo trzy godziny chodzenia z maluchem na rękach to mówiąc kolokwialnie wtopa, zwłaszcza, jeśli wypada pora drzemki. Nasz półtoraroczniak bawił się całkiem nieźle, ale ludzie z niemowlakiem zawracali właśnie z powodu konieczności zostawienia wózka w szatni (inna sprawa, że w niektóre miejsca trzeba wejść po wąskich i krętych schodach, ale tam, gdzie wózek mógłby wjechać, uważam, że powinien być wpuszczany).

Zapraszam po inne inspiracje. Trwa akcja "Podróże kształcą" na blogu Maluszkowe inspiracje.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better