My i morze. Sam na sam.

Wierzcie czy nie, ale ja najbardziej lubię jeździć nad morze przed i po sezonie. Błoga cisza, spokój, nie ma tłumów i problemów z zaparkowaniem samochodu. Jest za to piękna przyroda. Szum morza, przelatające mewy i my, cieszący się nielicznymi chwilami, które możemy spędzić razem całą rodziną. 

Przedstawiam Wam Chałupy, wejście na plażę nr 7. Jedno z moich ulubionych miejsc, z racji, na to, że na przestrzeni kilkuset metrów jest i Zatoka i otwarte morze. Zawsze parkujemy przy Zatoce, a po chwili idziemy na drugą stronę Półwyspu.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z ostatniej niedzieli. Byliśmy już po południu (po 16). Nawet weekendowicze już wyjechali. Było względnie ciepło, nie wiało. Wzięliśmy koc piknikowy, herbatę, ciasteczka, owoce i przyjemnie spędziliśmy czas.

Gdzie tu zająć miejsce?

IMG_4840

 

ja i Kasia

 

 

IMG_4858

IMG_4914IMG_4950Jak widać na powyższych zdjęciach, można bez obaw i drżenia serca pozwolić dziecku bawić się swobodnie i nie kontrolować każdego ruchu. W tłumie nie zginie 😉

Kasia

 

zabawa w piasku

IMG_4942 (2)IMG_4965

Zabawa była przednia, dzieci wychodziły przeszczęśliwe. Oto dowód:

IMG_5019Na koniec jeszcze krótkie spojrzenie na Zatokę:IMG_5034

 

 

 

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better