Muzeum Morskie w Karlskronie. Zobacz koniecznie.

Muzeum Morskie w Karlskronie w przewodnikach opisywane jest jako największa atrakcję Karlskrony. Jeszcze w domu planując wyjazd zdecydowaliśmy się. Idziemy!IMG_9540

Wchodzimy do pięknego budynku. Od razu jest sklepik z pamiątkami. Piękne dekoracyjne bibeloty bez kiczu i tandety. Spodobałyby się niejednej kobiecie. Trochę przemyślanych zabawek dla dzieci. Ceny dość spore.

Następnie udajemy się do kas. Bilet 130 koron. Dzieci i młodzież do 18 roku gratis (uwaga, moje niedoczytanie, podobno bilet w rezerwacji on-line kosztuje 90 koron. 20 zł od osoby piechotą nie chodzi).

Następnie szatnia. Są skrytki bagażowe, takie jak szafki na basenie (10 koron, kaucja). Zostawiamy tam praktycznie wszystko. Kurtki, plecaki… bierzemy tylko torbę z podstawowymi rzeczami. W szatni zupełnie za darmo dostępne są udogodnienia- wózki dziecięce dla tych, co wózka nie mają, bo część turystów przyjeżdża na rowerach czy samochodami (trochę przechodzone modele, ale działają) i wózki inwalidzkie.

Po minięciu kas nikt biletów nam nie sprawdza. W sumie nie ma kontroli nad tym , czy zapłaciliśmy za wstęp, czy nie. Kwestia zaufania. Dostałam 3 naklejki z pieskiem (logo), których nie przyklejam, bo pani oderwana od innej roboty nic nie mówi tylko od razu wraca do swojego metkowania i wykładania towaru, a u innych naklejone obrazki zobaczyłam później. Nie ma wyznaczonego kierunku zwiedzania. Jest tylko informacja, że jest darmowe wi-fi i można ściągnąć z Google play przewodnik na smartfona. Dobra wiadomość dla turystów. Wszystko jest opisane w czterech językach: szwedzkim, angielskim, niemieckim i polskim. Tata Latoroslowy sciaga aplikację, ale nie korzystamy z niej – dzieci są zbyt absorbujące (dobra, korzystam z niej teraz, by własne wspomnienia uzupełnić Wam rzetelną wiedzą). Piotruś zasypia. Uff…

W drogę! Którędy? No właśnie dobre pytanie. Nie ma oznaczonego kierunku zwiedzania, więc decydujemy się iść w pierwszą salę (w prawą). Jak się okazuje, to najnowsza część Muzeum Morskiego. Nówka nieśmigana, otwarta kilka dni wcześniej (szóstego czy czternastego, my jesteśmy dziewiętnastego), jeszcze miejscami czuć „zapach” świeżej farby. Panie i panowie – oto sala łodzi podwodnych. Różne informacje o łodziach. Umiejscowione w światowym tle historycznym ukazanym na zdjęciach. Dużo tłumaczeń i objaśnień, wszystko dostępne na tabletach.  20150619_121150Kasia trochę szaleje, ale są rzeczy, które ją zachwycają i bardzo nam chce to pokazać. Mamo, patrz! Mamo patrz!IMG_9552

Te same informacje, co są przedstawiane w tabletach dla dorosłych, w formie rysunkowo – skróconej prezentowane są dzieciom. Dowiemy się o hałasie roznoszonym się po morzu na odległość 30 km. Na łodzi musi być cicho! Są więc buty w nakładkami filcowymi…IMG_9573

Jest śruba, która pokazuje działanie śruby łodzi podwodnej. Można ją wprawić w ruch.

I największa atrakcja. Można wejść i zwiedzić łódź podwodną! Zobaczyć, jak głęboko zanurzeni pod wodą żyli marynarze. Jest więc jadalnia i kuchnia, łóżka, łazienka, umywalka, wszystkie narzędzia pomiarowe, lokacyjne, nawigacyjne, łącznościowe.kolaż 1

kolaż 2IMG_9596kolaż 3

 

Nawiasem mówiąc powyższe miejsce w łodzi podwodnej to jedyne miejsce niedostępne dla wózków. Mały fragment łodzi, który można pokonać tylko wysoko podnosząc kolana. Oczywiście można wjechać wózkiem i z przodu, i z tyłu, więc da się tą przeszkodę obejść. Tyle tytułem łodzi podwodnych. Znów wychodzimy na hall i idziemy tym razem w prawą stronę.

kolaż 4

Na parterze zaprezentowana jest ekspozycja historii szwedzkiej żeglugi morskiej. Wielkie modele żaglowców w Sali Modeli (które były zabawkami dzieci konstruktorów okrętów), łącznie z przekrojem statku, prezentacja warsztatów stolarskich Stoczni Marynarki Wojennej w Karlskronie (największy zakład pracy w Szwecji w XVIII w.), tnących deski do okrętów (są efekty dźwiękowe i słychać piły!) -i miejsce „produkcji” lin do okrętów oraz przeróżne dawne warsztaty.kolaż 5

Jest też coś, co bardzo spodobało się Latoroślowemu tacie. Strzelanie z armaty do statków duńskich. Każdy facet przecież lubi takie „strzelanki”. Wracał tam kilkakrotnie.

Są zaprezentowane różne rzeczy dotyczące obronności: ile było dział armatnich na pokładzie okrętu linowego (50- 120 szt. Ustawionych na dwóch lub trzech piętrach)i jak ciężka była praca przy ich obsłudze. Są towary przywożone handlowo i drastyczne sceny (których dzieciom nie pokazywaliśmy- amputacja „żywcem”).

Są miejsca, gdzie schodzi się niżej i przez szyby pancerne obserwuje się zatopiony wrak statku. Gratisem są kolorowe rybki pływające wokół, jeśli ma się szczęście (myśmy mieli).20150619_141610

Jest piękna przeszklona altana z wspaniałymi czołowymi zdobieniami okrętowymi.kolaż 6

Drugie piętro też jest ciekawe. Z ciekawostek – pierwszy raz w życiu widziałam ekspozycję muzealną poświęconą tatuażom (z motywami morskimi i motywami wybieranymi przez marynarzy). Jest ładna sukienka z morskimi akcentami i filmik z tańcami okrętowymi.

IMG_9755

Jest sala zabaw dla dzieci (biało-linowa, ominęliśmy) i symulator kokpitu kapitańskiego w statku (trzeba się wcześniej umawiać i rezerwować). Jest drugi akcent polski Lech Wałęsa (pierwszy to Maria Skłodowska – Curie na zdjęciu w liniach historycznych XX wieku w hangarze łodzi podwodnych). kolaż 7Są piękne meble. Siadamy, by odpocząć „w cieniu” palmy nie byle jakiej, bo zrobionej z rewolwerów.IMG_9783

Po wyjściu z Muzeum możemy jeszcze wejść na pokład trzech zacumowanych statków (my idziemy tylko wzdłuż nich) i wejść do hali łodzi.IMG_9877kolaż 8

Trzeba przyznać, ze Muzeum Morskie ma niezwykle bogatą i urozmaiconą ekspozycję, która robi wrażenie. Każdy znajdzie tam coś dla siebie.  Jego zwiedzanie jest bardzo czasochłonne i naprawdę warto będąc w Karlskronie je zwiedzić.IMG_9852O roczniaku w Muzeum Morskim powiem wam tak. Dobrze się śpi. Hałasu nie ma, wielkiego gwaru zwiedzających nie ma, a wóz praktycznie wszędzie wjedzie. IMG_9766

 

Zapraszam też do innych wpisów dotyczących Karlskrony: co warto zobaczyć i podróż promem z dzieckiem.

 

  • Ania

    Asiu, dziękuję za wpis. Zachęciłaś mnie do wyprawy do Muzeum w Kalskronie :-) !

  • Joanna Gliniecka

    Proszę:) Polecam z całego serca. A będąc w okolicy zajedź i do mnie :) Pozdrawiam serdecznie!

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better