Kozłówka i jej Niezwykły Gość

Są w Polsce miejsca odkryte na nowo. Na przykład Pałac w Kozłówce. Z ręką na sercu – usłyszałam o nim raz wiele, wiele lat temu i z trudem znalazłam o nim jakieś informacje. Ale bardzo mi się spodobał i wiedziałam – kiedyś tam dotrę. Piękny, zachęcam do odwiedzin, choćby tylko wirtualnie.

Aktualnie Pałac jest lepiej reklamowany (wynika to też z praw własności, jest odkupiony od rodziny Zamojskich za podobno 17 milionów złotych) i więcej można o nim przeczytać. Pałac zachwyca zarówno pięknym wystrojem z przełomu XIX i XX wieku, jak i parkiem. Ma bardzo bogatą historię, ale szczęśliwie wiele oryginalnych elementów wystroju udało się ocalić z zawirowań wojennych. Nie wiem, czy wiecie (ja nie wiedziałam), ale np. w czasie wojny przez rok przebywał w nim kardynał Stefan Wyszyński, później do tego jeszcze dojdziemy. IMG_9530 20150811_122406 Wnętrza są pięknie urządzone. Już na sam początek klatka schodowa epatuje obrazami, potem są w każdym pomieszczeniu.

20150811_113311 20150811_113105wnętrza Kozłówka

Tył Pałacu bardzo przypomina mi Pałac Branickich w scali micro. Czy Wy też widzicie podobieństwo?20150811_122215IMG_9548IMG_9545IMG_9457

Zachęcam Was do zarezerwowania minimum trzech godzin i zwiedzenia wszystkich miejsc w kompleksie pałacowym. Pałac, dziedziniec, park, kaplica, powozownia (tu akurat nie można robić zdjęć), Galeria Sztuki Socrealizmu, wystawy czasowe. Przy wejściu do Kaplicy znajduje się tablica upamiętniająca pobyt w Kozłówce kard. Stefana Wyszyńskiego.kaplica

Sługa Boży przebywał w Pałacu 13 miesięcy. W tym czasie był kapelanem miejscowych sióstr franciszkanek i zajmował się pracą intelektualną. Oprócz tego posługiwał w pałacowej kaplicy, spowiadając mieszkańców Kozłówki i udzielając im sakramentów. Prowadził rekolekcje, siostrom konferencje duchowe i był duszpasterzem młodzieży (i potajemnym nauczycielem). Z przyjeżdżającymi do Pałacu gośćmi rozmawiał o filozofii św. Tomasza z Akwinu.IMG_9448 IMG_9449

W miejscowym sklepiku można nabyć książkę "Niezwykły Gość" o powiązaniach kard. Wyszyńskiego i Kozłówki. Jest to zbiór bogatych i sentymentalnych wspomnień osób, z którymi się stykał w okresie okupacji. Bardzo przyjemna lektura i zatrważająca cena - całe 90 groszy.

Galeria Socrealizmu obfituje w popiersia wodzów, a ich portrety wywieszone w kolejności na ścianie to jak poczet królów i książąt Polski ze szkolnej sali od historii 😉 Oczywiście Lenina, Stalina jest dużo. Ale są też inne socrealistyczne rzeźby.IMG_9594 galeria socrealizmu

Wystawa czasowa - aktualnie kąpielowa. Umywalki, wanny (nawet w kształcie buta!), kosmetyki.

IMG_9485 IMG_9476 IMG_9470 20150811_120040

Na koniec kilka informacji podsumowujących:

Wstęp jest dość drogi (karnet na wszystkie ekspozycje 30 zł), ale warto, warto, warto. Albo kto ma możliwość-  można wybrać się we środę – wstęp będzie gratis. Są też rózne ulgi - na przykład dla dużych rodzin. Można też zwiedzać wybrane części kompleksu pałacowego.

Pałac można zwiedzać tylko z przewodnikiem. Wejścia – co godzinę. Grupa wchodzi z osobą oprowadzającą, jest też osoba „ochraniająca tyły”. Dodam, że po zabytkowych dębowych podłogach chodzić nie można – za to chodzi się po (a jakże) czerwonym dywanie. Uwaga- nie skuś. Zejdziesz z dywanu włącza się alarm. Przy sporej grupie wystarczy, że ktoś kogoś przepuszcza, ktoś przechodzi obok i gong… Przykre jest traktowanie turysty jak intruza, aczkolwiek rozumiem troskę o zabytek.

Wiem, że to ważne z punktu widzenia zwiedzania terenów z dzieckiem. Toaleta. Ta przy wystawie czasowej - trudno dostępna, jesli ktoś planuje wejść do niej dodatkowo z wózkiem. 2 schodni, drzwi nachodzą jedne na drugie, gimnastyka.

Ale... przy Galerii Socrealizmu - wejście jak do latryny (to nie żart). Ale w srodku dosłownie pałac. Baaardzo przestronna łazienka, w tle gra muzyczka. Z prawej strony na końcu osobne pomieszczenie dla matki z dzieckiem z szerokim wyposażeniem. Wygodna kanapa do karmienia, nocnik, nakładka na sedes, którą można wynieść do toalet, przewijak rzecz jasna.

Zmieniło się polskie prawo w zakresie fotografowania w obiektach muzealnych, więc w Kozłówce można robić zdjęcia. Moi rodzice byli tam w 2006 roku i zdjęć wnętrz nie mają, dlatego to im je dedykuję.

Wpis znajduje się w katalogu artykułów "Podróże kształcą" na blogu Maluszkowe insiracje.

 

 

 

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better