Jak przygotowujemy naszego psa do wyjazdów?

Nie należymy do tych, którzy traktują psa po królewsku i śpią z nim w łóżku, choć osobiście wyznaję zasadę, że piesek w domu musi być. Jego obecność w naszej rodzinie to plusy dodatnie (towarzysz, uczy dzieci empatii, sympatii, dbania o niego) i plusy ujemne (nie wszędzie jego obecność jest mile widziana). Nasz beagle często jeździ z nami na różne wyjazdy (w tym pielgrzymki), w związku z tym mamy opanowane przygotowanie do wyjazdu z psem do perfekcji. Chcę Wam dziś o tym napisać, bo luty to początek okresu rezerwacji rekolekcyjnych i turystycznych, więc i o czworonogu pod tym kątem trzeba pomyśleć.

Pies na pielgrzymce?
Kiedy rezerwujemy pokój na kwaterze lub w hotelu, zawsze dowiadujemy się wcześniej, czy właściciele akceptują drobne zwierzęta. Wybieramy tylko te, które taką możliwość mają, by mieć pewność, że gdyby nasza umówiona opieka nie wypaliła, nie musimy w trybie awaryjnym zmieniać pensjonatu. Przyznam się Wam, że zdarzało nam się zabierać psa na pielgrzymki, choć nie przepadam za tym rozwiązaniem. Gdy idziemy do kościoła, pies zostaje w pokoju. Jeśli rozważacie wyjazd na rekolekcje, podpowiem Wam, że można znaleźć takie wydarzenia, które organizowane są w ośrodkach akceptujących zwierzaki, więc przyjazd z psem nie powinien być problemem. Rok temu byliśmy na Tradicampie – pole namiotowe akceptuje psiaki, więc przy odrobinie gimnastyki logistycznej pies i na Tradicamp mógłby pojechać (choć ja osobiście wybierałabym wtedy spanie na kwaterze). Nie widzę za to przeszkód, by zabierać go na wypad rekreacyjny.
20150727_174246

Ostatnio był z nami w górach (nawet załapał się na niektóre zdjęcia – tu).

Jak przygotowujemy naszego psa do wyjazdów i co na nie bierzemy?

Przed każdym wyjazdem przeglądam nasz asortyment i sprawdzam, co trzeba załatwić. Czasem koniecznie muszę coś dokupić, albo wybrac się do weterynarza, by Lexowi oczyścić gruczoły lub podac tabletki na odrobaczenie.

co zabrac na wyjazd z psem?

1.  Transporter. Posiadamy duży transporter, który doskonale sprawdzał się przy przejazdach kolejowych, jeżdżąc kombi pies jeździ bezpiecznie w transporterze w bagażniku. Nasz model ma kółka, łatwo się go przewozi… Można go też brać na wyjazdy lotnicze. Lex nie lata(ł), więc nie wiem, jak się transporter sprawuje w samolocie, ale w pociągu, samochodzie, domu jest super. Zabieram też jego legowisko, którym wyścielam spód, by nie spał na plastiku i zabawkę (piłkę lub rzutkę), a do kieszeni obowiązkowo wkładam książeczkę zdrowia 😉 Transporter ma dodatkową zaletę – jeśli nie chcecie, by pies spał na łóżku w wynajmowanym pokoju, czasem jedynym wyjściem może okazać się zamknięcie go w transporterze. Jak go kupowaliśmy 7 lat temu, kosztował majątek. Teraz w dobrej cenie widziałam go w sklepie Zoologicznyshop.

2. środek od kleszczy. Praktykuję psie kropelki zapuszczane raz w miesiącu. Staram się kupić dużą ilość przed sezonem i potem nie zawracać sobie tym głowy… w zeszłym roku to założenie mi nie wyszło i kupowałam na bieżąco. Warto jednak psa zabezpieczać od kleszczy. Profilaktyka zawsze jest tańsza od leczenia.

3,4 karma, smaczki i miski . Zawsze pakuję odliczoną ilość karmy z małym zapasem;) Bywało już, że tak nam się wyjazd podobał, że go przedłużałam, zapas karmy miałam więc pod ręką. Najczęściej kupowałam Eukanubę weight control, ostatnio zamówiłam pierwszą senioralną
5.kaganiec (przydaje się podczas przejazdów komunikacją zbiorową)
6,7 smycz(e). Używamy skórzanej z regulowaną długością, czasem taśmy. Na wyjazdy z długimi spacerami koniecznie zabieramy długą smycz taśmową (10 lub 20m). Pies się wybiega, a my mamy go pod kontrolą

8.  woreczki na psie odchody. To oczywistość, której zasadności chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć
Napiszcie koniecznie jak tam Wasze wyjazdy. Kto w tym roku wyjeżdża razem z psem na rekolekcje czy wakacje?

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better