Wrocław oczarował nas wszystkich

Te wakacje były inne niż wszystkie nasze dotychczasowe wyjazdy. Dlaczego? Przecież podobnie jak w ubiegłych latach byliśmy w Polsce, dużo zwiedzaliśmy i zajadaliśmy się lokalnymi frykasami. Słowo klucz? Pierwszy raz zabraliśmy ze sobą przyjaciół, a raczej to oni zabrali nas ze sobą. Razem chodziliśmy i poznawaliśmy miasto najbliższe ich sercu.

Kiedy przechodziliśmy przez uliczki, zachwycali się kamieniczkami. W każdym parku i prawie na każdym rogu mieli swoje ulubione zakamarki i miejsca, o których chętnie nam opowiadali. Wszystko określali mianem kapitalnego, pięknego, urokliwego, malowniczego. Pełen zachwyt i rzeczywiście często mieli rację. Wspólnie przez trzy dni zwiedzaliśmy Wrocław. Oni nie mają dzieci, my byliśmy z naszymi słodkimi Latoroślami.

co warto zobaczyć we wrocławiu

Wrocław zabytkowe kamienice

Dlaczego warto jechać w grupie?

Wyjazdy grupowe z przyjaciółmi mają niewątpliwie swoje plusy. Zarówno my, jak i oni, wypoczywamy, zwiedzając. Jesteśmy aktywni. Dobrze się więc dobraliśmy, bo wszyscy mamy podobne upodobania. Z takimi miłośnikami architektury jak oni, zabytki widzi się dokładniej, bo każdy zauważa inny szczegół i często wskazuje go reszcie towarzyszy.

W trakcie wspólnego wyjazdu mogliśmy poświęcić sobie czas, którego nam normalnie w roku brakuje. Rozmowy, ploteczki i zawzięte dyskusje. Obecność towarzyszy dała nam wiele radości, a niewątpliwie wielką zaletą było to, że bardzo nam pomogli w opiece nad dzieciakami. Nieskromnie powiem, że maluchy ich po prostu uwielbiają i z „ciocią” i „wujkiem” ochoczo szli razem (dzięki czemu i rodzice mogli sobie za rękę pochodzić niczym na randce, co rzadko ma miejsce). Sielanka. Mieliśmy możliwość trochę się razem powygłupiać, odreagować całoroczne stresy i pograć w Scrabble. Do tego kupując bilet grupowy, w kilku miejscach, zaoszczędziliśmy na biletach wstępu (różnicę w cenie przeznaczając na duże lody dla wszystkich), nie mówiąc już o niższej cenie noclegu w hotelu czy posiłku.

Razem cieszyliśmy się klimatem wakacji i korzystaliśmy z licznych turystycznych i gastronomicznych atrakcji Wrocławia.

Co polecamy zobaczyć razem z przyjaciółmi we Wrocławiu?

Punkty obowiązkowe, których nie można pominąć to oczywiście Rynek (najpiękniejszy, zarówno o zachodzie słońca i po nim, wtedy ożywa dzięki licznym występom ulicznym grup teatralnych, iluzjonistów, żonglerów, muzyków), krasnale (pamiętajcie, by w informacji turystycznej kupić mapę i dobrze bawić się z dziećmi, szukając ich w mieście, jest ich tyle, że nie ma szans, by je wszystkie znaleźć), Ostrów Tumski (z Katedrą i oczywiście wieżą widokową, jakże inaczej, warto Wrocław choć raz zobaczyć z góry), Hala Stulecia (tu dyskusja wciąż trwa, czy to betonowe arcydzieło modernizmu czy brzydota - całe szczęście choć w kolumnadzie zasłonięta zielonym bluszczem), fontanny (obowiązkowo trzeba zobaczyć muzyczno – świetlne pokazy wieczorne!), Ogród Japoński (bardzo urokliwy, dopieszczony i zadbany, niestety niezbyt duży), ZOO oraz Hydropolis.

Rynek we Wrocławiu

Wrocław - krasnale

Wrocław - krasnale

Ostrów Tumski

Ostrów Tumski - widok z wieży kościoła

Ostrów Tumski - widok z wieży kościoła

Hala Stulecia

Fontanny we Wrocławiu

ogród japoński

 Te dwa ostatnie miejsca dostarczają sporo wrażeń i wiedzy 😉 W ZOO byliśmy pod wrażeniem ilości gatunków zwierząt, a najbardziej podobały nam się unikatowe w polskiej skali Afrykanarium i Motylarnia. Hydropolis to ciekawy park naukowy prezentujący wodę, wodę i tylko wodę. Zapewniam, że nudy nie będzie. Wręcz odwrotnie, na każdym kroku, będziecie coś sobie wzajemnie pokazywać i komentować. Choć w szkole biologia, fizyka i chemia zagadnienie wody poruszała, to tam wiedza o wodzie z zakresu przyrody, techniki, gospodarki, statków, sztuki podana będzie w bardzo przystępny sposób. Zachęcam więc do organizacji takiej wycieczki integracyjnej dla swoich przyjaciół lub dzieci.

ZOO WrocławZOO WrocławZOO WrocławZOO WrocławZOO WrocławZOO WrocławZOO WrocławafrykanariumafrykanariumafrykanariumafrykanariumafrykanariumafrykanariumHydropolisHydropolisHydropolisHydropolishydropolis

Warto to wszystko zobaczyć i wspólnie dzielić się wrażeniami.

Co tu dużo mówić, podczas takiego wyjazdu grupowego na pewno nie zabraknie też wspólnych przygód, które potem można wspominać latami, zwłaszcza tych uwiecznionych na zdjęciach czy filmikach, a uwierzcie mi, że w archiwum prywatnym mamy ich naprawdę dużo.

Jest jeszcze ładna pogoda, my jesieni marnować nie będziemy i postaramy się aktywnie wypoczywać. Może i wy dacie się namówić w najbliższym czasie na jakiś nawet najmniejszy wyjazd z grupą przyjaciół? Pochwalcie się, co ciekawego organizujecie 😉

  • http://tygrysmamatuitatatu.blogspot.com/ tygrysimy

    Wrocław ma w sobie coś magicznego. Byliśmy już kilka razy i za każdym razem nas zachwycał, szczególnie Ostrów. Z przyjemnością wrócimy tam kiedyś z Synkiem w poszukiwaniu krasnali, choć sami z pasją oddawaliśmy się temu zajęciu. Wiek nie ma to nic do rzeczy. My polecamy jeszcze całoroczną szopkę w kościele NMP na Piasku.
    Co do wyjazdów ze znajomymi, u nas to się nie sprawdza. Mamy chyba inne zainteresowania, temperamenty i wolimy chodzić sowimi drogami :)

  • http://tosimama.blogspot.com/ TosiMama

    Uwielbiam Wrocław, sympatią do tego miasta zaraziłam najpierw męża, potem Tosię. W tym roku już byliśmy, ale przyszłą wiosną wybierzemy się znowu:)

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better