“Mały Książę. Dziewczynka i pilot” – czuję niedosyt

Za sprawą ekranizacji Małego Księcia, książka przeżywa swój renesans. Nie ukrywajmy - trwa moda. Wraz z ekranizacją do sprzedaży weszły książki dla dzieci oparte na historii Małego Księcia.Pozycją dla czterolatka jest „Dziewczynka i pilot”.

Kupiłam. Od razu mówię, że to bestseller sprzedaży i … na zamówienie musiałam chwilę poczekać, bo zdarzyły się braki magazynowe. Doszła po 5 dniach. Jest pięknie wydana! Duże ilustracje (jak z filmu), tekstu niewiele. Do przeczytania w jeden wieczór na dobranoc 😉 Czytałyśmy i… Kasi jakiegoś wielkiego entuzjazmu bajka nie wzbudziła, a ja mówię otwarcie – czegoś mi w tej książce brakuję i czuję niedosyt. Oczywiście są nawiązania do oryginału. Jest wzmianka o Małym Księciu, jest lis, baobab, pilot. Oczekiwałam jednak po książeczce czegoś więcej, zwłaszcza jeśli chodzi o fabułę i wartości.IMG_1647

Aktualnie – nie wiem, jak wzmacniać w córeczce tą lekturę. Czy pozytywnie – wszak trzeba odwiedzać starszych i samotnych ludzi (a samotności w książeczce nie brakuje – samotny jest pilot, samotna jest dziewczynka, nawet nie ma z kim podzielić się tortem urodzinowym), czy negatywnie – dziewczynka wbrew woli i mimo zakazu zapracowanej matki (która na 2 lata do przodu postanowiła jej zapełnić zadania) wymyka się do sąsiada, który wprowadza ją w tajemniczą krainę.IMG_1653 IMG_1650 IMG_1649

Kto książeczkę już czytał? Jakie macie wrażenia?

 

  • http://www.predylekcyjny.cba.pl Anna

    Osobiście, nie widziałam jeszcze filmu. Ale jako pedagogowi, po opisanej przez Ciebie treści, zdaje mi się, że warto na podstawie tej książeczki uczyć dzieci o dwustronności sytuacji. O tym, że trzeba dokonywać dobrych wyborów, mocno nad nimi się zastanawiać. Może czterolatek nie jest zdolny do samodzielnych dobrych wyborów w każdej sytuacji, ale może choć ugruntuje się w nim przekonanie o potrzebie refleksyjności i trudnościach, które napotyka się każdego dnia.

    • Joanna Gliniecka

      filmu też nie widziałam. Twoje uwagi są trafne, dzięki :)

  • http://tosimama.blogspot.com/ TosiMama

    Mamy tę książkę, wydaje mi się dobra dla maluchów, dla starszych jest inny tytuł (także na podstawie filmu). Tosi bardzo się spodobała i zachęciła do zajrzenia do oryginalnej wersji “Małego Księcia”.
    Film obejrzałyśmy, jest piękny. Tosię zainteresował, mnie bardzo się podobał. Świetna animacja dla widzów w każdym wieku.

    • Joanna Gliniecka

      Kasia też wraca do tej książki. na film czekamy w TV. kiedy był w kinach myśmy byli głównie na łonie natury :)

      • http://tosimama.blogspot.com/ TosiMama

        My też. Obejrzałyśmy dopiero dwa tygodnie temu :)

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better