Abecadło nie musi spadać z pieca

„Abecadło z pieca spadło...” wszyscy znamy ten wiersz Tuwima (niemal) na pamięć. Kiedyś się go nawet uczyłam w szkole. Kasia ochoczo poznaje litery. Czas na kolejny, wyższy poziom wierszyków.

Pozostajemy w temacie alfabetu, tym bardziej, że Kasia garnie się do poznawania alfabetu i niektóre literki jest w stanie sama napisać już przynajmniej kilka dobrych miesięcy.kasiaabecadło wierszyk

Oto książeczka Abecadło. Literki mieszkają w miasteczku Abecadłowo w domkach o swoich kształtach. To pierwszy wiersz. Na kolejnych stronach dziecko poznaje inne literki. Każda jest wyszczególniona i poświęcona jest jej odrębna rymowanka. Kiedy dziecku czytamy wiersz, można pokazywać mu w tekście literę, o której mowa. Są one pogrubione jak w elementarzu i oczywiście zaczynają się od rozpoznawania liter na początku wyrazu. A jak aligator, B jak bąk itd. Doskonała pomoc w przygotowaniu do nauki czytania...abecadło a

... i pisania. Zawsze przy dużej literze jest "wierszyk konstrukcyjny". Opisuje kształt literki i pomaga ją sobie wyobrazić. Np. "K książeczką jest otwartą" czy "L to rożek albo kącik, łatwo zmienić L w trójkącik".

abecadło b

abecadło oNa końcu książki literki są w rozsypance. Warto z niej korzystać i prosić malucha o odszukanie a, k, m…

Nie ukrywam, że książka pomaga dziecku ćwiczyć koncentrację i spostrzegawczość. Może jako bajka na dobranoc się nie nadaje, ale jako książeczka edukacyjna i aktywizująca jest super. Planuję ją zabrać na nasze wakacyjne podróże. Będziemy  przeglądać „Abecadło” w samochodzie lub podczas porannego łyka kawusi.

 

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better