O tym, że jestem w ciąży powiedział mi mój mąż

Chyba utarło się we współczesnym świecie, że kobieta robi test, po czym najczęściej w romantyczny i wzruszający sposób informuje męża o stanie błogosławionym. Jak było u nas? Posłuchajcie…

Normalnie to, co dzieje się na Kręgach Domowego Kościoła zostaje w Kręgach, ale dziś chcę zrobić wyjątek, mam nadzieję, że nikt z „naszych” nie będzie miał mi tego za złe.

Na marcowym spotkaniu rozmawialiśmy o proroczych słowa Pisma Św. w naszym życiu… Niektórzy się dzielili jakimiś wydarzeniami… albo słowami… pytaniami, odpowiedziami…

Byliśmy w Fatimie. Nie na każde wydarzenie zabieraliśmy ze sobą nasze Latorośle. Czasem ja, czasem mąż szliśmy wczesnym rankiem/późnym wieczorem na indywidualną modlitwę do Kaplicy Objawień.

I tak 17 marca rano ja jeszcze leżałam w pokoju, dzieciaki spały, gdy Latoroślowy tata poszedł na Plac. Wrócił i mówił, że trafił na Mszę Irlandczyków we wspomnienie św. Patryka, a Liturgię Słowa dobrze rozumiał, było czytanie z Księgi Jeremiasza

Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię,
nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię (Jr 1,5)

Aż mnie ciarki przeszły, toż okres powinnam dostać 3-4 dni temu. Ugryzłam się w język i nic mężowi nie powiedziałam, ale pewność praktycznie już miałam.

Dodam tylko, że jak później byliśmy wspólnie całą rodziną na Eucharystii (w jęz. polskim), liturgia słowa była taka, jak w polskim lekcjonarzu (a przynajmniej zgodna z moją aplikacją).

Po powrocie do kraju test, miałam w domu przeterminowany, ale i tak wyszedł, podwyższone ciśnienie (to u mnie w ciąży niestety objaw), telefon do zaufanego lekarza, lista badań, wizyty, gratulacje….

Także w listopadzie powitamy na świecie małe Latoroślątko, z czego bardzo się cieszymy. Aktualnie jestem w 12 tc.

Uprzedzę Waszą ciekawość i powiem Wam, że dzieciaki już wiedzą. Bardzo czekają. W zasadzie jestem zdziwiona, mega, mega pozytywnie ich reakcji. Przytulają się do mnie, całują w brzuszek. Są niezwykle czuli i wzruszający. Sami z siebie, nikt ich tego nie uczył, ani nie prosił. Niesamowite! Bardzo kochani! Tu wklejam Wam zdjęcie z Fatimy… czyżby Kasia już wiedziała? 17362040_1946444438922882_5563935634425074052_n

A teraz, dokładnie w tej chwili bawią się modelem plastikowego Jasia. Wkładają Dzidzię do łóżeczka z domku dla lalek, bujają. Rewelacja!IMG_1507

Odpowiem Wam od razu na pytanie – jak się czuję. Bywa, że mam objawy. Na przykład w ostatni weekend. W piątek nie zjadłam nic, co nie byłoby owocem (a kiedy to piszę jest 18.14), mdłości miałam akurat bardzo silne, słyszałam nawet, że przeprowadziłam się do łazienki. A fu! Ogólnie jednak wcześniej było duuużo lżej i teraz też jest dobrze. Bywają dni, że co kilka godzin muszę się położyć i wyprostować kręgosłup (do tej pory tak w zasadzie minął mi tylko 9 tydzień). Kontroluję ciśnienie, bo to moja 3 ciążą z nadciśnieniem. Na szczęście na razie od pierwszych dni na razie do poziomu książkowego stawia mnie przyjmowanie kwasu dha (dha mama), widzę różnicę w ciśnieniu w 5 tc, 7 i obecnie. Są wśród Was mamy szykujące się do 3 cesarki? Albo babeczki, które mają PIH? Chętnie wymienię się doświadczeniem.

Także radośnie oczekujemy, jesień będzie przełomowa!

  • Kamila

    Gratuluje:) tez to samo slowo mialam kiedy staralismy od pol roku o drugie dzieciatko i modlac sie pytam się pewnego dnia Pana Boga czy nam poblogoslawi kolejnym dzieciatkiem, ze juz tak bardzo bysmy pragneli i otworzylam Słowo a tam wlasnie to slowo z ksiegi Jeremiasza:). Już nie mialam watpliwosci. Wieczorny test choc zrobiony kilka dni przed terminem potwierdzil ze jestem w ciazy:) teraz nasz syn ma 9 lat:) a co do cesarki to mialam ich 4 i stwierdzam ze 3. najlzejsza i najprzyjemniejsza. W czwartek urodzilam a w sobote bylam juz w domu z Malenstwem:) i ogolnie super się czulam. Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego:)

    • Joanna Gliniecka

      Trzecia najlżejsza? Tego się będę trzymać :)

  • Joanna Gliniecka

    U mnie wymioty są do końca. Z Piotrkiem chyba ostatni raz przed porodem, z Kasią na tydzień; )

  • Agnieszka Naj

    Gratulacje :)

    • Joanna Gliniecka

      Dziękuję; )

  • http://tygrysmamatuitatatu.blogspot.com/ tygrysimy

    Gratulacje :)

  • http://wnaszejbajce.blogspot.com/ Rivulet

    Gratuluję!!! Super 😀
    Mi się póki co cztery razy udało urodzić naturalnie, ale znam kobietki po 6 cesarkach. Lekarze maja większe ciśnienie, ale poza tym nic złego się nie dzieje 😉
    Pozdrawiam ciepło i błogosławionego czasu oczekiwania życzę :)

  • http://www.katarzynagrzebyk.pl/ Katarzyna Grzebyk

    Asiu, bardzo Wam gratuluję i życzę dużo zdrowia oraz szczęścia!

  • http://miodowakropelka.blogspot.com Marta

    Gratulacje :) myślałam, ze nawiążesz do npr, bo od razu widać po wykresie i nie ma co mężowi romantycznie oznajmiać ;P Spokojnej ciąży!
    Ja osobiście nie mogę się na razie przełamać do wizji trzeciej cesarki, ale dwie moje koleżanki trzecią zniosły najlepiej, a teraz na zajęcia chodzę z mamą po sześciu cięciach…

  • http://wilczkowyswiat.pl Agnieszka -Wilczkowy Świat

    Asiu gratulacje raz jeszcze :) Cieszę się bardzo, jakbym sama była w ciąży :) :)
    Ja przeżyłam dwie cesarki i jeden naturalny, ciężko dochodziłam do siebie po cesarkach, ale to kwestia indywidualna organizmu. Na pewno nie będzie nic takiego, czego nie będziesz mogła znieść :)
    Mój najstarszy syn urodził się w Boże Ciało, 3 dni przed terminem, średni miał termin na św. Stanisława, ale chyba mu data nie pasowała, bo urodził się dzień później 😉 a najmłodszy na św. Andrzeja w listopadzie. Każda data jest dla mnie mówiąca, znacząca i widzę jak wszystko Ktoś za nas najlepiej planuje.
    Dużo siły życzę! Pozdrawiam i przytulam ciepło :)

    PS. Pamiętam jak dodałaś to zdjęcie z Fatimy, we wcześniejszym poście czy na facebooku, już nie pamiętam, , pomyślałam patrząc na Ciebie – czy ona nie jest w ciąży? hahaha. Rośnijcie zdrowo!

  • Kasia Jot

    Gratuluję!!! Miło czytać takie wieści. Nowe życie ogromnie cieszy. Ja nie miałam wielkich trudności poza męczącymi nudnościami w pierwszej połowie. Druga ciąża od 32 tc. była przeleżana. Maluch chcial się wcześniej urodzić, bo się matka wzieła za mega gruntowne porządki w domu. A w 3 ciąży pamiętam ogromną potrzebę snu i duże zmęczenie. Rodziłam naturalnie, więc nie podzielę się doświadczeniem cesarki. Życzę dużo zdrowia, sił i radości. :-)

  • http://tygrysiaki.pl/ Anna Janda

    Gratki raz jeszcze! Niesamowita historia :)

  • Mama Tosiaczka

    Moje gratulacje :)

  • Ika

    Mój mąż rozpoznał pierwszą ciążę wcześniej ode mnie po objawach towarzyszących i chyba intuicji 😉 w każdym razie wynik testu dla mnie był zaskoczenie, dla niego wcale :-)
    Gratulacje :-)

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better