Katobloger na Seeblogers

Wróciłam z Seeblogers w Gdyni, festiwalu twórców internetowych w Gdyni. Byłam pierwszy raz, wróciłam pełna wrażeń.

Co Katobloger robi na seeblogers?

Uczy się, zdobywa wiedzę, doświadczenia, wymienia opinię i … poznaje ludzi. Spotkanie trwało przez cały weekend, ale w kilku salach jednocześnie, przez co trzeba było mocno dedukować, gdzie iść, co robić… Szkoda, że nie mam daru bilokacji, wtedy byłoby łatwiej 😉

Część soboty poświęciłam na rozmowy z innymi katoblogerami. Niektórych z nich poznałam na konferencji w Poznaniu (Mocem, Pan Gąbka) innych (Bracia przy kawie, Katolicka mama) poznałam w grupie facebookowej chrześcijańscy blogerzy, którą pomagam administrować (nota bene, jeśli żyjesz wiarą i tworzysz coś w Internecie na dowolny temat – śmiało, dołącz), innych (Początek wieczności) właśnie tu mi przedstawiono. Ogromnie cieszę się że Was spotkałam.

Razem byliśmy na blogerskiej rozmowie poza protokołem, także wspólnie spędziliśmy czas na imprezie integracyjnej. Była niesamowita dyskusja merytoryczna, kilka podpowiedzi i inspiracji.

Na prelekcjach było kilka nawiązań do świętych, albo wiary... np. na prelekcjach o piersiach pojawiła się św. Agata. piersi seebloggers

Ale… Latorośle to nie tylko wiara, to także bycie matką, żoną… dlatego też spotkałam się z dziewczynami prowadzącymi inne blogi parentingowe. Konfabula,Ona jedna, Porady mamy Kasi, Mother and son, W naszej bajcekatobloger na seebloggers

Wspólnie uczestniczyłyśmy w warsztatach edukacyjnych z zakresu kobiecego zdrowia i urody. Szczerze mówiąc tylko jedną prelekcję na której byłam uważam za pomyłkę 😉 Reszta- suuuper poziom, super wiadomości. Mogłam np. podszkolić to, co uważam, za swoje słabe punkty, np. fotografię kulinarną. Choć od 7 lat pracuję tylko na Canonie, fajnie było poćwiczyć robienie zdjęć Olympusem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ogolnie żałuję, że tak mało miałam możliwości na aktywność w strefie cooking, bo bardzo lubię gotować, jednak Seebloggers to 120 godzin wykładów, warsztatów, prelekcji w dwa dni. Odbywają się więc równolegle.IMG_4286

Jakie mam spostrzeżenia i rady dla tych, którzy za rok pojadą pierwszy raz?

  • Zapisuj się na warsztaty. Choć zapisy na warsztaty miały trwać kilka dni, miejsca rozeszły się jak świeże bułeczki. Lepiej zapisać się na mniej wydarzeń, bo jeśli gdzieś po drodze wyczerpie się na jednym szkoleniu pula wolnych miejsc, wypadasz z całej listy.

Ale…

Nie wszystko stracone, stań pod drzwiami punktualnie, a na pewno znajdzie się jakieś wolne miejsce dla Ciebie. Niektórzy zaspali, zrezygnowali, nie dojechali itp. Masz szansę! Choć Scena Główna jest trzonem See Blogers, trochę ją omijałam 😉IMG_4238 Obrałam taktykę: pewnie będą udostępnione nagrania w Internecie, więc obejrzę zapis, a tu i teraz warto wziąć udział w warsztatach. A jeśli się przeliczyłam? Notatki były wywieszone na korytarzu 😉 IMG_4240IMG_4295

  • Miej wizytówki. Ja mam i rozdawałam innym blogerom i firmom, z którymi chętnie podjęłabym współpracę. Podczas naszych rozmów marce od razu wpisywałam na wizytówce słowa kluczowe z naszej rozmowy, bym lepiej była zapamiętana.
  • Znajdź coś co Cię wyróżnia i przekazuj to innym. Nie ukrywam, że Latorośle to niszowy blog, więc w rozmowach od razu to przekazywałam. np. opowiadałam o pracach plastycznych o tematyce religijnej, które tworzę i dekoracjach niskobudżetowych. Wspominałam Bal Wszystkich Świętych i Kalendarz Adwentowy.
  • Odznaczaj się też strojem lub gadżetem... ja np. miałam ze sobą notatnik w niesamowitej okładce (pokazywałam ją Wam tu). Nie ukrywam, że zwracała uwagę nie tylko pań, ale i panów (którzy zapewniali, że coś takiego muszą swoim żonom kupić, dziewczyny, oczekujcie na niespodzianki :) ) Niektórym w oko wpadła moja sukienka 😉IMG_4299

Miło mi było, jak się okazało, że mężczyźni Latorośle czytają i niektóre moje wpisy pamiętają, jak choćby niedawne dekoracje na Boże Ciało. (Potwierdza się to, co mówiła na wykładzie Ania z bloga Nieperfekcyjna mama: mężczyźni bloga czytają, ale raczej nie lajkują, bo… lipa, jak kumple zobaczą, że czytają blogi parentingowe 😉 ) Choć pozdrawiam panów, którzy otwarcie Latorośle lajkują na Facebooku.

  • Jesteś w ciąży, karmisz piersią, masz Krucjatę i chcesz iść na After Party? Weź ze sobą coś do picia.

Nie żartuję. Jako, że w ciągu dnia wody, kawy, herbaty, lemoniady było pod dostatkiem, kiedy wpadłam do teścia zostawić graty i zrobić się na bóstwo, zostawiłam swój bidon z wodą, który ciągle noszę na wszelki wypadek w torebce . A tu ci niespodzianka… Choć firma sponsorująca piwo na evencie ma w swojej ofercie przynajmniej dwa rodzaje piwa bezalkoholowego, na imprezie były same %%. No dobra, był sok pomarańczowy, ale musiałabym stać razem w długiej kolejce z osobami czekającymi na wódeczkę. Dziękuję… i choć obiecałam mężowi, że z racji na ciążę z imprezy wyjdę kulturalnie jak Kopciuszek, najpóźniej o północy – wyszłam wcześniej.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better