Dlaczego warto zrobić usg prenatalne, choć jesteś pro – life?

Spotkałam się z twierdzeniem, że nie ma sensu robić badań prenatalnych, bo nastawione są na wykrywanie wad i potencjalne nakładanie pacjentek do aborcji, a pacjentki z poglądami pro –life urodzą i kochać będą każde swoje dziecko, także te niepełnosprawne. Wiem też, że nie w wszyscy lekarze swoje pacjentki na te usg kierują, jeśli nie widzą potrzeby lub od razu zalecają test potrójny. USG to najmniej inwazyjne badanie, łatwo dostępne i ze stosunkowo wysoką skutecznością. Nie jest drogie (koszt ok. 100-150 zł), a w niektórych przypadkach refundowane w ramach NFZ*

Nie zgadzam się z tym twierdzeniem, więc tłumaczę:

 dlaczego warto zrobić badania prenatalne i usg połówkowe,

choć w Twojej rodzinie nie było nigdy chorób genetycznych, jesteś pro –life i terminacja w Twoim przypadku nie wchodzi w grę. dlaczego warto zrobić usg prenatalne, choć jesteś pro life

Sama robiłam usg prenatalne i połówkowe w każdej ciąży, zgodnie z kalendarzem badań, pewnie i Ty chcesz tego, co najlepsze dla Twojego dziecka.

  • W badaniach nie chodzi o chromosomy i zespoły, ale o narządy. USG jest bardzo dokładne,  określi m.in. czy widać drogi moczowe, pokarmowe, przepływy i komory serca oraz ich funkcjonowanie. Sprawdza proporcje budowy anatomicznej.
  • W przypadku jakichś nieprawidłowości lepiej wiedzieć o tym wcześniej i… się oswoić z problemem. Tobie może pomóc ewentualnie psycholog, a personel medyczny zaś zyskuje czas przed porodem na diagnostykę jeszcze w czasie trwania ciąży i opracowanie metody leczenia. Przyznaj sama, że gdyby Twoje dziecko miało się urodzić z chorym sercem lub nerkami, to lepiej wiedzieć to wcześniej, szybciej zacząć leczenie niż później, prawda?
  • Także możesz być skierowana do porodu w specjalistycznym szpitalu, o wyższym stopniu referencyjności, gdzie Twoje dziecko od pierwszych chwil będzie miało zapewnioną specjalistyczną opiekę (i nie będzie trzeba go przewozić od szpitala do szpitala). Nie mówiąc o tym, że niektóre porody dzieci ze szczególną wadą serca kierowane są w Polsce do Warszawy lub Łodzi. Z tego wynika, że na tym etapie  wiesz już, że w niektórych przypadkach nie ma mowy o porodzie domowym, porodzie w prywatnej klinice (za grubą kasę) czy w niewielkim szpitalu na peryferiach i że pewnie  ze względów medycznych będziesz mieć skierowanie na cesarkę.
  • Niektóre wady można leczyć farmakologicznie (oraz operacyjnie!) w życiu łonowym
  • USG ratuje życie. Niedawno było głośno o zbiórce pieniędzy na poród w specjalistycznej klinice i operację ratująca życie dla dziecka, które gdyby się urodziło bez wcześniejszej diagnostyki, nie miałoby szansy na przeżycie i umarłoby tuż po pierwszym oddechu.
  • W przypadku gdy medycyna okazuje się bezsilna, masz możliwość nawiązania kontaktu z fundacjami pro - life i hospicjami prenatalnymi, które na pewno udzielą Ci wszechstronnego wsparcia.

Wniosek: Właśnie dlatego robię badania prenatalne, bo jestem pro – life.

A Ty, robiłaś USG prenatalne i połówkowe? Coś jeszcze byś dopisała?

* Miałam skierowanie, jako, że 3 ciąża z PIH jest wskazaniem ujętym refundacją. Nie załapałam się niestety, mimo, że dzwoniłam wcześniej do niektórych polecanych przez mojego lekarza poradni. Dlaczego? Np. albo nie było miejsc, albo linię obsługuje ta sama rejestratorka, która ma nawał innych obowiązków. Kiedy osobiście mąż próbował mnie umówić w przychodni, okazuje się, że choć badanie wykonuje się między 11 a 13 tygodniem ciąży, poradnia wykonuje je tylko w 12. Kiedy u mnie wypadał 12 tc, nie było już wolnych miejsc na wizytę. Sorry, taki mamy system.

IMG_20170730_193720638

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better