Czy segregator #jestemkobietą jest na pewno dla każdej z nas?

Kochane czytelniczki i Wy, panowie, ich cudowni narzeczeni, mężowie, przyjeciele… Widzieliście ten gadżet? Segregator autorki bloga mama ginekolog #jestemkobietą. Chodźcie dalej, czeka na was jego recenzja.

Rzadko ulegam reklamie w prasie, Internecie czy telewizji. Dokładnie 3 razy w ciągu 11 miesięcy. Naprawdę muszę uznać, że coś jest dla mnie użyteczne, potrzebne i ważne. Rzadko kiedy kupuję sobie coś dla rozpusty… Wiecie… w styczniu w sieciówce odzieżowej miałam koszyk ciuchów wypełniony rzeczami dla mnie za bardzo grubą kasę… i ostatecznie nic nie zamówiłam, bo stwierdziłam, ze to bardziej pragnienie serca niż pożytek dla mnie, a poduszkę finansową trzeba jakąś zachować na czarną godzinę, prawda? A jednak segregator #jestemkobietą kupiłam.

Dlaczego kupiłam segregator #jestemkobietą?

Czasem należy się mała rozpusta każdej z nas, prawda? Coś, co sprawi, że będziemy czuć się lepiej, milej, atrakcyjniej, dopieszczone i zadbane.

Nie ukrywam, że chwyt ten udał się Mamie ginekolog w ponad 100%, bo oprócz tego, że nas – kobiety rozpieszcza, to jeszcze dba o nasze zdrowie, przypominając o regularnych badaniach, to jeszcze tłumaczy najważniejsze sprawy dotyczące kobiecego zdrowia tak, by doktor Google nie był potrzebny. W segregatorze pojawiają się zarówno rzeczy nieoczywiste, jak i najczęstsze pytania.

Kiedy oglądałam różne relacje influencerek, zastanawiałam się, czy jest tam mowa o npr, bo o antykoncepcji zamieszczone są tam aż 3 strony. Dużo. Oczywiście npr jest (i tabelka na daty ostatnich miesiączek), ale w marginalnej formie. Naprawdę przed zakupem bałam się, że chrześcijańskie kobiety zostaną tu pominięte. W zasadzie jeśli jesteście npr zainteresowani, to za wiele się z segregatora nie dowiecie, a jeśli npr stosujecie, to też tam żadnej nowej prawdy objawionej nie ma. segregator #jestemkobieta

Segregator #jestemkobietą dba o profilaktykę chorób kobiecych.

 Zachęcenie do badań, profilaktyka chorób nowotworowych to po części misja Mamy ginekolog. Żeby być zdrowym, trzeba się badać. Niby oczywiste. Ale prawda jest taka, że każda z nas ma tysiąc wymówek, by do lekarza nie dojść. Zadbamy o dzieci, o męża… a same – no lipa. Przecież tyle jest a głowie, albo nie ma czasu, albo szkoda dnia marnować, nie ma komu dziecka podrzucić… a bomba z opóźnionym zapłonem tyka. Sama oficjalnie przyznaję się do tego, że na przykład dawno nie sprawdzałam swoich znamion. U dermatologa byłam ostatnio w 2013 roku… tymczasem u mnie w rodzinie kwestia plamek i pieprzyków to kwestia genetyczna.

Każda z nas ma małe grzeszki w tym temacie, tymczasem trzeba stanąć w prawdzie o sobie i przyznać  się do słabości. Toteż teraz, skoro już trafiłam do lekarza z anginą, poprosiłam go przy okazji o skierowanie do dermatologa na badanie znamion.

Przypominam, że nasze ciało jest dla nas darem Bożym i nazwijmy to mechanizmem, o który trzeba dbać. Ile razy słyszymy: wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim zdrowia… zdrowie jest najważniejsze… no zróbmy wszystko, by o nie zadbać, od samych życzeń zdrowia nam nie przybędzie. Jeśli znacie profil mamaginekolog, to wiecie, że autorka dba o profilaktykę chorób kobiecych i edukację swoich odbiorców.

Co zawiera segregator #jestemkobietą?

Segregator jest bardzo ładnie wydany. Niewielki (trochę większy niż a5), mieści się do prawie każdej babskiej torebki miejskiej. Minimalistyczny wyglad… niby może do ozdabiania, personalizacji… mi od razu przypomina lekko motyw marinistyczny… Połączenie biel + granat, zawsze jest modne, zwłaszcza jak się mieszka nad morzem.

W środku jest 7 przegródek na różne dokumenty medyczne. Czyli doskonała segregacja wszystkich papierów z podziałem na wyniki badań krwi, usg i inne… Pomaga w archiwizacji historii chorób. Ciekawa jest tabelka leków przyjmowanych i  miejsce na uwagi.

- miejsce na pesel i NIP

- miejsce wpisanie chorób przewlekłych i uczuleń

-miejsce na kontakty do lekarzy ginekologów i innych specjalności

- koperty na dokumentację na następną wizytę (skierowania, recepty),profilaktyka raka szyjki macicy, badania piersi, usg narządu rodnego, badania hormonalne i badania krwi, miejsca na wyniki posiewów, wymazów itp. i kopertę na dodatkowe badania.

Jest na końcu kod, gdzie można sobie pobierać materiały do druku i uzupełniać strony, które się skończą, np. te z datami ostatniej miesiączki.v

Pomysł na prezent dla każdej kobiety

Segregator przeznaczony jest dla kobiet w wielu rozrodczym. Jest naprawdę fajny. Wiele z Was ma trochę starsze córki niż moja Kasia. Prawie nastolatki czy panny na wydaniu.  Umawiacie się z nimi na babskie spotkania w kawiarniach z lodami i kawusią i rozmawiacie z nimi o sprawach płciowości, kobiecości w sposób delikatny i piękny, opowiadając, że kobiecość to dar. Myślę, że przy tej okazji doskonałym pomysłem na pamiątkę tej chwili jest zakup tego segregatora. Polecam go z resztą  też jako pomysł na upominek dla Waszych sióstr i przyjaciółek, jeśli szukacie czegoś niezobowiązującego. A że to jest nowość, jest duża szansa, że bliska Wam kobieta tego segregatora jeszcze nie ma, a myślę, że mieć by chciała 😉

A może same sobie zażyczycie, by taki segregator dostać? Wiecie, panowie z reguły proszą, by im konkretnie wskazać, co  chcecie dostać. No to tu miejsce jest tylko jedno- sklep bloga mama ginekolog. Wysyłkę sprawdziłam- przychodzi szybko, a system informuje, kiedy zamówienie zostało zrealizowane.

Segregator jest super, ale co można w nim zmienić, by było idealnie?

- miejsce na wpisanie grupy krwi na stronie z peselem. Oczywiście, dopiszę sobie sama, ale w przyszłych edycjach możnaby dopisać.

- cena. Nie ukrywam, segregator to gadżet, 49 zł+10 za przesyłkę… no trochę kosztuje i na pewno nie każdą kobietę na niego stać.

- jeszcze jedna kieszonka taka sztywna, mocna z tego papieru na materiały dodatkowe na badania lekarskie lekarzy innych specjalności czy w przypadku kobiet stosujących npr na karty obserwacji cyklu.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better