Czas na chwilę relaksu.

Poniedziałek. Wracamy z Kasią przed 16 do domu. Na niebie widać wieeeelki księżyc, na co moja córeczka powiedziała: Mamo, ja chcę do księżyca, pójdziemy tam? Proszę Cię! Trudno dziecku wytłumaczyć, że te marzenie będzie ciężko spełnić, a kiedy jest się z dziećmi non stop, przez cały dzień, podobnych sytuacji jest wiele i choć są słodkie, czasem od nich aż głowa boli. W takich sytuacjach potrzebny jest relaks.

Jak i kiedy odpoczywam?

No cóż, sytuacja wygląda tak, że jestem matką, muszę mieć oczy dookoła głowy i być czujna 24 godziny na dobę. Kiedy dzieci wieczorem śpią – niemal razem z nimi śpię i ja. Rano – zanim wstaną – pracuję i modlę się, by spały jak najdłużej. A czas tylko dla męża, sam na sam? No właśnie też mamy go niewiele. Sytuacja wygląda tak, że mamy ograniczone możliwości by podrzucić komuś dzieci i gdzieś wyjść. Ostatnio znajomi zadeklarowali, że wezmą Latorośle, byśmy mogli wyjść do kina. Niestety film był niszowy i w szeroko rozumianym Trójmieście i okolicach żadne kino go nie wyświetlało.

Nie narzekam na swój los i cieszę się tym, co mam i za rodzinę dziękuję.

Jak wygląda mój wypoczynek?

Takie chwile relaksu jak te na zdjęciu, dostępne są w zasadzie tylko na wakacjach, a szkoda.

20150801_132903

Dbam o to, by odpocząć z rodziną. Ilekroć to możliwe. Codziennie – po spacerze mamy chwile wyciszenia. Piotruś śpi, Kasia dostaje czas na bajkę, a ja na herbatę. W niedzielę, jeśli to możliwe, odpoczywamy wszyscy. Kocham turystykę. Mieszkam w takim miejscu, że najbliższa okolica ma przede mną jeszcze wiele tajemnic. Tym lepiej dla mnie. Inspiracji na miejsca do zobaczenia szukam w Internecie. Czytam artykuły i wpisy, a potem wpisuję  sobie hasła do notatnika i chcę (najlepiej w niedalekiej) przyszłości je zobaczyć. Cena – staram się wyszukać oferty promocyjne. Często bilety kupują na Grouponie. W tej chwili mam na oku: osadę w Sopocie i Pruszczu Gdańskim, rezerwaty i ścieżki Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, jaskinię w Gdyni Redłowie, Centrum Solidarności w Gdańsku, latarnię morską z Kasią (kocha wieże) park trampolin w Gdyni (Kasia kocha trampoliny).

A na dokładkę góry zimą.  Nigdy nie widziałam gór zimą i chciałabym to zmienić. Widzę światełko nadziei w tym temacie. Nie marzę o nartach, szczytach i szlakach, kuligach czy Spa. Marzę o zobaczeniu białych szczytów (oby były widoczne zza chmur) 😉

Wiem, ze lubicie zdjęcia- przypominam więc tu kilka naszych relacji z naszych odpoczynków:

- Rzucewo

- Chałupy

- Jastrzębia Góra

- Rumia

Lubię też czytać książki. Kiedy jakąś czytam, pochłania mi każdy ułamek wolnej chwili. Aktualnie skończyłam czytać o świętych dzieciach i zaczęłam książki o wychowaniu Bogny Białeckiej. Niedługo odbieram z paczkomatu warkocze, a za pasem dzień darmowej dostawy i te promocje na książki... Książkę "Dzieci Pana Boga. Cudowne historie" serdecznie wam polecam. Wiele, wiele świadectw życia najmłodszych wyznawców Chrystusa, którzy jako kilkuletnie czy kilkunastoletnie dzieci osiągnęli świętość. Ich postawy dają ubogacenie.

IMG_3028

 

A mój czas tylko dla siebie? No cóż… Niewiele. Latoroślowy tata pracuje za dwóch, ale raz w tygodniu, półtorej godziny tylko dla mnie się należy i wychodzę na spotkania fotograficzne w moim mieście. Kiedy wracam, dzieci czekają z utęsknieniem, a przecież nie było mnie raptem 1,5 godziny.

 

 

  • http://wtrampkachdocelu.blogspot.com/ Kamila Kołodziejczak

    Genialny leżak <3

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better