11 sposobów do ominięcia świątecznej gorączki

Ostatnie przygotowania do Świąt. Boże Narodzenie już widać przed sobą. Świąteczna gorączka? Chaos? Niekoniecznie. Sprawdź jak dziś spokojnie przygotować się i ogarnąć temat.

Na warsztat weźmy coś dla ciała i coś dla ducha. Zacznijmy od ducha, bo przecież nadchodzą święta dla ducha.

  1. Spowiedź

Święta to bez wątpienia ważne wydarzenie w życiu, wszak to urodziny Pana, a przed ważnymi wydarzeniami się spowiadamy.

Rada – nie odkładaj na ostatnią chwilę. Sprawdź dyżury w konfesjonałach. Nie idź w ostatniej chwili i „nie odbębniaj”. Byłam.

  1. Rekolekcje, rekolekcje ostatniej szansy. Różne są zwyczaje w naszych diecezjach i parafiach. Czasem rekolekcje są na początku Adwentu (i Wielkiego Postu), by przez cały czas przygotowywać się do Świąt. Czasem rekolekcje są finałem Adwentu/Wielkiego Postu. Pamiętaj, co świętujesz. Jego urodziny. Nie zawsze mamy możliwość uczestniczyć we Mszy, ale teraz działają też rekolekcjoniści on-line i wielu moich znajomych korzysta z tej formy katechizacji.
  2. Przygotuj fragment z Pisma Św. do odczytania w czasie Wigilii i krótką modlitwę świąteczną przed wieczerzą.
  3. Przygotuj płyty z kolędami i wydrukuj teksty. Że co? Polacy nie śpiewają kolęd? Wróć do tej pięknej tradycji. Może zaprosisz znajomych na wspólne kolędowanie? Moi rodzice zawsze tak spędzają drugi dzień świąt. Kto może – na kolędy! Grają, śpiewają z rodziną i przyjaciółmi. W przerwach oczywiście zajadają się świątecznymi frykasami 😉

Było coś dla ducha, teraz część trudniejsza (?) – dla ciała.

  1. Zrób listę rzeczy do wykonania. Sprawdź obrusy, ubrania i dodatki. Masz opłatki? Może cię jeszcze czeka odplamianie/pranie/prasowanie?
  2. Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze… Stop!

Zrób listę potraw i listę zakupów (z podziałem na miejsca zakupu). Pamiętaj, że w tym roku jest jeszcze trzeci dzień Świąt – 27 (niedziela). Kup to, co możesz już kupić. Nie planuj wielkiego buszowania w hipermarkecie w ostatniej chwili, bo stres, kolejki i skleroza Cię zjedzą. Jeśli robicie Święta składkowe – ustal, co kto przynosi. Są rzeczy, które można zrobić wcześniej i zamrozić (pierogi, uszka).

  1. Zapakuj prezenty, podpisz. Jeszcze coś musisz dokupić? Zrób to teraz już i pamiętaj, że sklepy i kurierzy mają pełne ręce roboty (a jeśli masz czas – sklepy internetowe już robią promocje, byle tylko coś kupić. Ja przy okazji zaczęłam kompletować garderobę dzieciom na lato, kupując spodnie poprzeceniane z 60 na 13 zł z dostawą kurierem gratis)
  2. Zrób miejsce na karcie w aparacie i naładuj baterie. Uchwyć niezapomniane chwile.
  3. Świąteczne porządki. Zrób plan sprzątania. Latoroślowy tata już wie, że jedzie do pralni odebrać dywany i wiesza oświetlenie. Zmień i wypierz pościel, by schnące płachty nie zdobiły Ci domu na Święta. U nas jeszcze zostaje pranie kanapy, bo woła o czyszczenie.
  4. Wyjeżdżasz, będziesz jeździć po okolicy? Zatankuj.
  5. Korespondencja tradycyjna – to ostatni moment!

Cały plan legł w gruzach? Nie przejmuj się, każdy ma kłody pod nogami. Będzie dobrze!

12182180_895214767180590_381901198_n

  • http://tygrysmamatuitatatu.blogspot.com/ tygrysimy

    Większość punktów mamy za sobą, choć przyznam, że pkt 1 jeszcze przed nami, ale w sąsiedniej parafii od dziś rekolekcje, więc nie będzie problemu. Co dziwne prezenty już spakowane. Tylko muszę dorobić karteczki z imionami, póki pamiętam co dla którego malucha :) A Mężowi muszę przypomnieć o przygotowaniu sprzętu fot. Fajnie, że ujęłaś to na liście, bo rzeczywiście co roku to jest problem. Przed samym wyjazdem poszukiwania baterii, miejsca itd.

  • http://www.kogelmogell.blogspot.co.uk Kogelmogell

    Listę zakupów właśnie napisałam, małżonek mnie chyba przeklnie haha 😀
    Reszta też już w toku :)

  • Ewa Wróblewska

    Fajne porady.
    Pkt. 8 Kup dodatkową nowa kartę 😀

    • Joanna Gliniecka

      To nie jest głupia myśl, zwłaszcza, że średnio raz w roku jakaś karta mi “pada” 😉

      • Ewa Wróblewska

        Dobrze, ze karty kosztują od kilkunastu do kilkudziesieciu złotych.
        Jak kupowalam pierwszą w 2005 w grudniu za 1 GB musialam zapłacić 314 zł.

Close
Please support the site
By clicking any of these buttons you help our site to get better